Duże nasilenie czerni krzyżowych na rzepakach ozimych

0
516
Cechą ułatwiającą zdiagnozowanie alternariozy, jest przebarwiony na żółto pierścień tkanek wokół szarawej plamy

Zazwyczaj na przedwiośniu w największym nasileniu występowała na rzepakach sucha zgnilizna kapustnych, dlatego dziwić może znacznie większa liczba plam czerni krzyżowych niż suchej zgnilizny w drugiej dekadzie lutego br. na liściach rzepaku ozimego. Bez względu na to, która z chorób przeważa, ochrona przed oboma będzie konieczna niezwłocznie przy pierwszych możliwych pracach na plantacjach tej rośliny.

Czerń krzyżowych – alternarioza

Od lat, podczas kontroli upraw rzepaku ozimego pod kątem chorób i szkodników, nie widziałam o tej porze roku (koniec lutego) tak dużego nasilenia alternariozy. Gdyby porażenie związane było z infekcją odnasienną, już jesienią stan liści wzbudzałby zainteresowanie. Jednak w listopadzie i grudniu niczego podobnego nie dostrzegłam.

Fot. 1. Cechą ułatwiającą zdiagnozowanie alternariozy, jest przebarwiony na żółto pierścień tkanek wokół szarawej plamy

Obecnie plamy wywołane przez kompleks „wszędobylskich” grzybów z rodzaju Alternaria (A. brassicae, A. brassicicola, A. alternata) są bardzo liczne. Mają one różną wielkość, stan zaawansowania – od świeżych, niewielkich, do dość dużych, już z zamarłym wnętrzem, najczęściej wykruszonej tkanki. Charakterystyczną, zwykle ułatwiającą diagnozę cechą jest przebarwiony na żółto pierścień tkanek wokół szarawej plamy (fot. 1). Równie ważną cechą identyfikacyjną jest aksamity, czarny nalot zarodnikowania konidialnego Alternaria spp. skupiony początkowo w centrum plamy (fot. 2, 3).

Fot. 2. Czarny nalot zarodnikowania konidialnego Alternaria spp. skupiony początkowo w centrum plamy: świeżej…
Fot. 3. … i starszej
Fot.3

Wraz z rozwojem procesu chorobowego i powiększaniem się plamy/plam pojawiają się czarne koncentryczne strefy, które stanowi grzybnia, konidiofory oraz zarodniki konidialne (fot. 4).

Fot. 4. Czarne, koncentryczne strefy, które stanowi grzybnia, konidiofory oraz zarodniki konidialne Alternaria spp.
Fot. 5. Zlewające się plamy alternariozy

Plamy stopniowo zlewają się ze sobą (fot. 5), w czego efekcie znaczną część liścia stanowią znekrotyzowaciałe powierzchnie prowadzące do jego zamierania. Podobne plamy mogą się także tworzyć na ogonkach liściowych, a wraz ze wzrostem i rozwojem rośliny – na pędzie i organach generatywnych.

Do infekcji i rozwoju sprawcy choroby dochodzi przy ciepłej i wilgotnej pogodzie. Zarodniki mają zdolność wnikania do rośliny (tj. wytwarzająca się z nich strzępka kiełkowa przerasta) poprzez aparaty szparkowe, w miejscach naruszonych ciągłość tkanek przez szkodniki, gradziny, silne wiatry w tym piaskowe, podczas prac pielęgnacyjnych przez maszyny, ale także ma zdolność penetracji kutikuli.

Do porażenia dochodzi niezależnie od stadium wzrostu czy rozwoju rośliny, chociaż często jako pierwsze infekowane są najstarsze liście lub osłabione organy – alternariozę nazywa się bowiem chorobą starości/słabości. Być może właśnie ze względu na stan obecny roślin i utrzymującą się aurę doszło do tak licznych porażeń. Rzepak ozimy wysiany w 2019 r. nie wszedł w stan spoczynku, gdyż warunki pogodowe panujące jesienią i zimą 2019/2020 sprawiły, że wegetacja trwa nieprzerwanie. Dlatego też doszło podczas zimy do wyczerpania zasobów składników pokarmowych zakumulowanych zazwyczaj do wykorzystania przez roślinę dopiero po wiosennym starcie. Skoro rośliny są tak osłabione, łatwo ulegają porażeniom.

Sucha zgnilizna kupustnych – Phoma

Jest to bodajże najgroźniejsza choroba rzepaku, szczególnie jesienią i wiosną. Sprawca Plenodomus lingam (preferowana obecnie nazwa patogenu dawniej nazywanego Phoma lingam) dokonuje infekcji i najintensywniej rozwija się w warunkach wysokiej wilgotności otoczenia przy jego umiarkowanej temperaturze. Proces chorobowy objawia się licznymi, regularnie owalnymi lub bezkształtnymi szarymi plamami, często bielejącymi, pojawiającymi się na różnych organach nadziemnych rzepaku – na pędzie (różnej jego wysokości, również u podstawy), na ogonkach liściowych, liściach, także w fazie generatywnej – na łuszczynach.

Fot. 6. Nieregularna plama wywołana przez Plenodomus lingam z widocznymi na powierzchni piknidiami różnego stadium rozwoju

W obrębie plam pojawiają się czarne punkty – piknidia (fot. 6). Są to twory zarodnikowania. Infekcji dokonują właśnie zarodniki konidialne, z nich się uwalniające. Z czasem tkanki w miejscach plamy zamierają – nekrozy na liściach są przyczyną ograniczenia powierzchni asymilacyjnej, na ogonkach liściowych – najczęściej prowadzą do zamarcia liścia, a te powstałe na pędzie, gdy obejmą znaczną jego część – mogą zamierając odciąć dopływ wody i składników pokarmowych do części rośliny ponad plamą. W efekcie silne porażenie doprowadza do zamarcia części lub całej rośliny.
W tym sezonie uprawy rzepaku, tj. od jesieni 2019 r. do teraz (koniec lutego, 2020 r.) obserwowałam liczne plamy głównie na liściach.

Ochrona

Jeszcze przed wiosennym intensywnym startem roślin zalecamy kontrolę pól na obecność plam czerni krzyżowych oraz suchej zgnilizny. Jeśli zostanie przekroczony próg szkodliwości, wynoszący zarówno dla czerni, jak i suchej zgnilizny wiosną 10–15% porażonych roślin, zabieg fungicydowy jest konieczny. Od fazy BBCH 30 (tj. z początkiem wydłużania pędu, ale gdy jeszcze nie są widoczne na nim międzywęźla; rozeta) można użyć środków dopuszczonych w tym terminie, np. zawierających: boskalid, metkonazol, tebukonazol, tiofanat metylowy, mieszaniny protiokonazolu i tebukonazolu, prochlorazu i tebukonazolu czy tiofanatu metylu i tetrakonazolu.

Autor: Katarzyna Kupczak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności