Duża moc w małej oprawie

W gospodarstwie w Gąsierzynie (woj. zachodniopomorskie) są aż cztery ciągniki New Holland. Właściciel bardzo ceni sobie pracę tych maszyn, ale również szybką i niezawodną obsługę serwisową. − Najnowszy nabytek − ciągnik NH T5.115 jest idealnie skrojony pod transport na wiejskich drogach − mówi gospodarz.

Radosław Kierzynkowski w 2003 roku przejął gospodarstwo po ojcu. Rok później skorzystał z dofinansowania w postaci programu "Młody Rolnik". Za 150 tys. zł kupił dodatkową ziemię i uzupełnił sprzęt w gospodarstwie. Obecnie liczy ono 140 hektarów, a właściciele zajmują się głównie uprawą łąk i produkcją wysokiej jakości siana paszowego. Jedynie na 25 hektarach wysiewane są zboża.

W gospodarstwie pracują cztery ciągniki marki New Holland. − Wybrałem tę markę ze względu na bliski i niezawodny serwis. Pierwszą maszynę sprzedaje diler, a drugą serwis. Nie sztuką jest wydać pieniądze, ale zainwestować je tak, aby ciągnik pracował nie powodując przestojów i strat − mówi młody gospodarz.

Pierwszą maszynę − TD 80D − zakupiono w 2004 roku. Nie jest to duży ciągnik, bo o mocy 80 KM. Wrażenie użytkowników było jednak bardzo pozytywne. Chodziło o prostą, mechaniczną i bezawaryjną maszyna, która dawała jednak nieporównywalny komfort w porównaniu z wcześniejszymi traktorami. Jej bezproblemowa obsługa i niezawodny serwis zdecydowały o nabyciu kolejnych. Obecnie najważniejszym ciągnikiem w gospodarstwie jest New Holland T5.115. Jego zakup w pewnym sensie wymusiło wyposażenie gospodarstwa w kosiarkę Kverneland Taarup 4242. Dotychczasowe maszyny słabo radziły sobie przy pracy z cięższym sprzętem. Jak zauważa użytkownik, maszyna T5.115 jest "zgrabna", posiada komfortową, amortyzowaną kabinę, która wyposażona jest w okno dachowe o zwiększonej widoczności, co ułatwia obserwację pracy ładowacza czołowego. Powiększona jest również szyba tylna.

Zależało mi na ciągniku stosunkowo niewielkim, zgrabnym, nie sprawiającym problemu na drodze podczas transportu, a zarazem silnym. Wąskie drogi, a przy nich drzewa sprawiają problem w poruszaniu się dużą maszyną. Natomiast zakupiony ciągnik to duża moc w niewielkiej oprawie − mówi Radosław Kierzynkowski.

Obecnie przebieg maszyny to około 300 motogodzin. Najnowszy nabytek gospodarstwa wyposażony jest w czterocylindrowy silnik o mocy 115 KM i o pojemności 3,4 litra, które zostały opracowane przez FPT Industrial. Silniki pracują zgodnie z normą emisji spalin Tier 4A, a moment obrotowy do 461 Nm. Silnik osiąga maksymalną moc już przy 1900 obr./min i utrzymuje ją do 2300 obr./min.
Użytkownik New Holland T5.115 podkreśla dużą zaletę półautomatycznej, 16−biegowej przekładni Eletro Command. − Pozwala ona na zmianę biegu za pomocą przycisku zamontowanego na dźwigni sterującej. Pedał sprzęgła wciskamy jedynie w momencie przejścia z biegów polowych na szosowe − twierdzi R. Kierzynkowski.

Producent ciągników twierdzi, że maszyna osiąga wysoką prędkość transportową − 40 km/h przy zaledwie 1970 obr./min. NH T5.115 posiada funkcję zarządzania obrotami silnika. Dzięki niej operator może ustawić trzy zakresy pożądanej pracy maszyny. Czy ma to wpływ na oszczędność zużycia paliwa? − Potwierdzam. Spalanie w mojej maszynie to 0,8 l./km przy transporcie bel siana. Po zakupie NH T5 na paliwie rocznie zaoszczędziłem około 600 litrów paliwa. Kolejną ważną zaletą jest codzienna obsługa. Bardzo mało czasu zajmuje np. czyszczenie chłodnic − uważa rolnik z Gąsierzyna.

W gospodarstwie pana Radosława ciągnik NH T5.115 służy przede wszystkim do transportu bel siana. Głównie współpracuje z przyczepą PB 16 firmy Metal−Tech o ładowności 12 ton. Maszyna posiada trzy pary wyjść hydraulicznych z tyłu ciągnika.

Możliwe jest wybranie trybu automatycznej obsługi zespołu WOM umożliwiającego jego wyłączenie w chwili podniesienia układu zawieszenia tylnego powyżej ustalonej wcześniej pozycji. Chroni to WOM, a także ciągnik przed ewentualnym uszkodzeniem. System ten ponownie włącza napęd w chwili opuszczenia układu zawieszenia narzędzi. − To maszyna idealnie skrojona pod transport, ale oprócz tego sprawdza się w pracy z agregatem podorywkowym, zgrabiarką karuzelową, czy prasą zbierającą − mówi użytkownik ciągnika.

Właściciel zdecydował się na zmianę kół w ciągniku: − Obecnie jeździmy na 540 na feldze 38. Automatycznie przednie koła są szersze i wyższe. Ciągnik zrobił się dzięki temu szybszy. Większe koła mają większe obciążenie, co daje mniejszą odczuwalność dziur na łąkach. Za pomocą ładowacza można również układać wyżej belki − mówi R. Kierzynkowski.

Seria T5 jest zaprojektowana do współpracy z ładowaczami przednimi. Jest ona zgodna z rodziną ładowaczy New Holland 700TL. − Ładowacz obsługujemy za pomocą joysticka elektrycznego, który jest zamontowany w podłokietniku. Jest to bardzo komfortowe narzędzie, choć potrzeba czasu, by przyzwyczaić się do pracy za jego pomocą – uważa rolnik z Gąsierzyna.

W gospodarstwie pana Radosława pracują jeszcze ciągniki New Holland T6.175 oraz TD 5040.

Marcin Nieradka