fbpx
Strona głównaTechnikaDlaczego nie możemy skonfigurować nowego ciągnika z cenami, tak jak jest to...

Dlaczego nie możemy skonfigurować nowego ciągnika z cenami, tak jak jest to na zachodzie?

Coś co w świecie samochodów jest dziś oczywistością, czyli publikowanie na swoich stronach konfiguratorów z cenami, w świecie maszyn rolniczych w Polsce nie jest niestety takie oczywiste.

Na polskojęzycznych stronach zachodnich producentów maszyn próżno raczej szukać konfiguratorów z cenami maszyn i poszczególnych opcji do nich. A zapowiadało się jeszcze 4 lata temu całkiem obiecująco, gdy chociażby firmy John Deere czy New Holland publikowały na swoich stronach konfiguratory, które pozwalały w jakiś sposób zorientować się w cenach danej maszyny bez wychodzenia z domu.

Obecnie z tych konfiguratorów nie pozostało właściwie nic. W przypadku John Deere zniknął on całkowicie ze strony, a w przypadku New Hollanda możemy skonfigurować maszynę ale nie zobaczymy jej ceny, możemy taką konfigurację wysłać co najwyżej do dealera i dopiero tam uzyskać wycenę.

Pewnym wyjątkiem jest jednak firma Claas, na stronie której możemy skonfigurować wszystkie maszyny z jej portfolio, ale jeśli chodzi o ceny, to na stronie bez wysyłania zapytania do dealera zobaczymy tylko ciągniki i prasy. Kombajny i sieczkarnie oraz ładowarki wymagają kontaktu z dealerem.

Próżno również szukać konfiguratorów u konkurencji takiej jak AGCO, choć np. w przypadku Valtry należącej do koncernu AGCO można znaleźć ceny ciągników z gotowymi pakietami wyposażenia.

Jest to tym bardziej dziwne, że jeśli poszukamy na zachodnich stronach firm, to konfiguratory znajdziemy. Dostęp do nich wymaga co prawda z reguły podania danych, ale jeśli przebrniemy przez tę procedurę, to uzyskamy dostęp do cen.

Z czego zatem wynika tego rodzaju polityka informacyjna koncernów? Z tego co udało nam się ustalić, zachodnie koncerny traktują nasz rynek jako cały czas wschodzący i “dojrzewający”, na którym cena jest stawiana bardzo często na pierwszym miejscu przy wyborze maszyny i jeśli rolnik widzi od razu na starcie wysoką cenę (poniżej wyjaśnimy skąd się ona bierze), to będzie od razu skłonny zrezygnować z ciągnika czy maszyny danego producenta. Oczywiście nie jest tak, że na zachodzie nikt nie patrzy na cenę, ale nie jest ona pierwszym kryterium wyboru.

Wszystko to wynika ze struktury naszych gospodarstw (a tym samym ich rentowności), które są sporo mniejsze niż chociażby w Niemczech, do których często się porównujemy, czy we Francji. Tamtejszy rolnik oczywiście patrzy na cenę produktu, ale z racji tego, że statystycznie posiada większe gospodarstwo, to jego możliwości zakupowe są również inne.

Trzeba brać pod uwagę fakt, że jeśli już widzimy cenę w konfiguratorze, to jest ona na pierwszy rzut oka mocno zawyżona. Wygląda to zupełnie inaczej niż w przypadku rynku samochodowego, gdzie cena ostateczna różni się stosunkowo niewiele od tej z konfiguratora.

W przypadku maszyn wygląda to w ten sposób, że cena, którą widzimy jest ceną z fabryki pomnożoną przez kurs złotego, który jest stały (z reguły na dany rok), dzięki ubezpieczeniu ryzyka kursowego, jakie stosuje producent.

Od cen podanych w konfiguratorze odejmowane są rabaty, jakie dealerzy otrzymują z fabryki na dany rynek, stąd też ceny końcowe różnią się dosyć mocno od wartości jakie widnieją na stronach konfiguratora, jeśli producent takowy posiada. Ceny te są właściwie tylko wyjściowe do rozpoczęcia rozmów i mają dawać chociaż niewielki obraz o jakiego rzędu pieniądzach rozmawiamy w przypadku danej maszyny.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.