Dezynfekcja obiektów inwentarskich

Kiedy około czterech wieków temu, dzięki wynalezieniu mikroskopu, potwierdziły się hipotezy o istnieniu mikroorganizmów, rozpoczął się dla ludzkości nowy rozdział w dziedzinie zwalczania i profilaktyki wielu chorób, nękających zarówno ludzi, jak i zwierzęta.

Mówiąc o mikroorganizmach, mamy na myśli grupę, nie mającą charakteru systematycznego, do której zaliczamy wirusy, bakterie, pierwotniaki, niektóre grzyby i glony. Liczne, spełniają w naturze pożyteczną rolę (flora przewodu pokarmowego, reducenty w ekosystemach). Wiele z nich pasożytuje na innych organizmach – człowieku, zwierzętach, wywołując choroby zakaźne i te drobnoustroje nazywamy zarazkami.

W dobie intensywnej wielkotowarowej produkcji zwierzęcej stopień zagrożenia chorobami zakaźnymi będzie coraz większy, a konsekwencje ekonomiczne pojawienia się ogniska chorobowego w stadzie, nie wspominając już o wybuchu epidemii, będą kolosalne. Zatem opłacalność produkcji zwierzęcej będzie zależała w znacznym stopniu od utrzymywania wysokiego i stabilnego statusu zdrowotnego zwierząt w stadzie. Wielu z nas wie z doświadczenia, jak trudne i często kosztowne bywa zwalczenie choroby zakaźnej choćby u jednego osobnika, a cóż dopiero w dużej grupie ludzi czy zwierząt, kiedy łatwo może dojść do epidemii. W warunkach intensywnego chowu, aby nie dopuścić do powstania ogniska chorobowego ze wszystkimi jego konsekwencjami, korzystniej jest zaangażować siły i środki w kierunku stosowania kompleksowych zabiegów profilaktycznych. Zabiegi profilaktyczne wykonywane w celu neutralizacji niepożądanych drobnoustrojów i ich form przetrwalnikowych w naszym otoczeniu, a więc w budynkach, powietrzu, wodzie czy glebie, nazywamy dezynfekcją.

W przypadku obiektów inwentarskich możemy mówić o kilku rodzajach zabiegów dezynfekcyjnych. Dezynfekcję zapobiegawczą wykonujemy okresowo, zwykle po każdym cyklu produkcyjnym lub podczas nieobecności zwierząt w budynkach. Dezynfekcję bieżącą przeprowadzamy, jeżeli choroba zakaźna pojawiła się w stadzie i prowadzimy ją w trakcie trwania choroby aż do zaprzestania wydalania zarazków przez zarażone zwierzęta. Ten rodzaj dezynfekcji ogranicza rozwój choroby wewnątrz stada, jak i rozprzestrzenienie się jej na zewnątrz. Po wygaśnięciu choroby wykonuje się dezynfekcję końcową. Powinna obejmować także pomieszczenia personelu. Celem jest zniszczenie drobnoustrojów, które po wygaśnięciu choroby mogłyby zagrozić nowo wprowadzanym zwierzętom.Zabiegi dezynfekcyjne muszą być dokonywane w ścisłej współpracy i pod nadzorem służb weterynaryjnych. O ich sukcesie decyduje kilka elementów, przede wszystkim dobór odpowiednich preparatów oraz staranne i prawidłowe wykonanie kolejnych czynności składających się na proces dezynfekcji. Należy pamiętać, iż dla maksymalnej skuteczności dezynfekcja w fermach powinna obejmować również śluzy sanitarne, wybiegi, rampy, drogi, magazyny pasz, jak i inne obiekty towarzyszące, które mogą być potencjalnym źródłem infekcji, włączając w to środki transportu.

Po usunięciu z pomieszczeń wszelkich ruchomych sprzętów i oczyszczeniu kanałów ściekowych, pierwszym etapem dezynfekcji, w szczególności zapobiegawczej, jest mechaniczne usunięcie zanieczyszczeń organicznych, takich jak odchody, resztki paszy czy kurz, zawierających ogromne ilości drobnoustrojów mogących być przyczyną chorób. Dla optymalnego efektu korzystne jest również wykonanie deratyzacji (usunięcie gryzoni). Dalej przystępujemy do mycia pomieszczeń. Wykonujemy to wodą zawierającą preparaty detergentowe, przy użyciu pomp ciśnieniowych. Proces mycia rozpoczynamy od górnych powierzchni ścian w kierunku podłogi. System wodociągów i poideł to ważne instalacje, które wymagają sumiennego oczyszczenia i wypłukania. Poidła, jeśli to możliwe, należy wcześniej zdemontować, zaś instalację wodociągową odłączyć od dopływu wody. Po wykonaniu dezynfekcji całego pomieszczenia, umieszczamy w nim ponownie wyposażenie ruchome, po czym techniką zamgławiania dokonujemy końcowej dezynfekcji całego pomieszczenia, zwracając szczególną uwagę na trudnodostępne miejsca i zakamarki.Hodowcy zwierząt mogą nabyć szeroką gamę środków dezynfekcyjnych. Nie wszystkie preparaty dostępne na rynku mogą być użyte w każdej sytuacji. Wybierając środek dezynfekcyjny, należy uwzględnić rodzaj obiektu, zakres procesu, a także stopień toksyczności danego preparatu dla ludzi i zwierząt. Niektóre środki służące do dezynfekcji mogą także niszczyć elementy wyposażenia (rdza). Należy się zatem upewnić, czy środek, który zamierzamy zastosować, nie ma destrukcyjnego charakteru na rodzaj sprzętu, który posiadamy w fermie.

W obrębie obiektów wielkoprodukcyjnych lista potencjalnych zagrożeń dla zdrowia i prawidłowego rozwoju zwierząt jest bardzo duża. Mając to na uwadze, w profilaktyce sanitarno-weterynaryjnej, należy dobierać takie preparaty, których spektrum działania będzie obejmowało możliwie jak najszerszy obszar. Najlepiej, jeśli wybrany preparat posiada zdolność wielokierunkowego oddziaływania na środowisko i mikroklimat budynku inwentarskiego i charakteryzuje się szerokim działaniem w zakresie likwidacji bakterii, wirusów, grzybów. Dobrze też, jeśli umożliwi równocześnie likwidację insektów i pasożytów na terenie obiektów inwentarskich.

Do najpopularniejszych środków odkażających, stosowanych w naszym kraju, należą soda kaustyczna i formalina. Przyczyna popularności nie tkwi w skuteczności działania, ale w wielokrotnie niższej cenie w porównaniu z nowoczesnymi preparatami dostępnymi w handlu. Do stosowania wymienionych środków nie zniechęca nawet ich niszczący wpływ na urządzenia (soda).

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/gospodarskie.JPG align=right width=200
Optymalne rezultaty procesu dezynfekcji mogą zapewnić jedynie współcześnie produkowane nowoczesne preparaty. Największe spektrum działania bakterio- i grzybobójczego mają środki produkowane na bazie trwałych kwasów nadoctowych (APP). Sposób ich stosowania został starannie dobrany, rozcieńczenia dokładnie wyliczone. Preparaty APP są powszechnie stosowane w wielu krajach Unii Europejskiej. Mają także zdolność zwalczania wirusów. Wielką zaletą jest to, iż nie niosą z sobą innych szczególnych zagrożeń.

Z dostępnych na rynku krajowym preparatów, które spełnią oczekiwania hodowców i producentów w zakresie profilaktyki i ochrony zdrowia zwierząt, dwa wydają się szczególnie interesujące, AGRISAN i STALOSAN F.

AGRISAN to nowoczesny środek ogólnego zastosowania w zabiegach weterynaryjnych i zoohigienicznych. Można go używać do dezynfekcji budynków inwentarskich w obecności zwierząt hodowlanych (trzoda chlewna, drób, bydło, owce i konie). Środek skutecznie zwalcza chorobotwórcze bakterie, wirusy i grzyby. Niszczy także larwy much i jaja pasożytów. AGRISAN zapobiega występowaniu wielu chorób, wywoływanych przez bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty, a w przypadku ich pojawienia się wspomaga leczenie. Preparat posiada atest Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie.

Drugi z produktów, STALOSAN F został opracowany i opatentowany przez firmę duńską, obecną na rynku od wielu lat. STALOSAN F jest nietoksycznym środkiem dezynfekcyjnym, do stosowania w pomieszczeniach inwentarskich. W zalecanej koncentracji zwalcza oraz zapobiega rozwojowi mikroorganizmów chorobotwórczych, takich jak bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty oraz insekty. Środek charakteryzuje się szerokim spektrum działania, a jego stosowanie nie powoduje wykształcania odporności wśród mikroorganizmów. Preparat uzyskał atest Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie. Jest również dopuszczony do sprzedaży w krajach Unii Europejskiej i USA. Z racji swoich właściwości zarówno AGRISAN, jak i STALOSAN F poprawiają mikroklimat w pomieszczeniach inwentarskich, ograniczając uwalnianie do atmosfery amoniaku i siarkowodoru.

Tradycyjne proste środki dezynfekcyjne są wprawdzie tanie, niemniej zakres i skuteczność ich działania bywają niezadowalające. Nowoczesne środki zoohigieniczne do tanich nie należą. Warto jednak mając na uwadze ewentualne konsekwencje braku utrzymywania odpowiedniej higieny przy prowadzeniu produkcji zwierzęcej, skalkulować czy wydane na ich zakup środki finansowe nie zwrócą się wielokrotnie w końcowym rozrachunku.

Zdzisław Czmer
Instytut Zootechniki
Państwowy Instytut Badawczy w Balicach
foto: WRP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności