Dekornizacja bydła

0
1428

W hodowli bydła mlecznego trudno dzisiaj wyobrazić sobie krowy posiadające piękne i duże rogi. Nie tylko nowoczesne systemy utrzymania, doju ale przede wszystkim wymogi bezpieczeństwa i szeroko pojętego dobrostanu zwierząt wymuszają na hodowcy podjecie wszelkich kroków, aby usunąć je.

Przejście do systemu wolnostanowiskowego z uwiezionego, gdzie nie zawsze posiadanie przez krowy rogów przeszkadzało, obecnie wymusza do usunięcia ich ze względów bezpieczeństwa obsługi. Oczywiście, nie dotyczy to ras bydła objętych programem ochrony zasobów genetycznych. Tu przecież mamy zachować nie tylko całą cenną pulę genów, które w wyniku selekcji i dolewu innych ras możemy bezpowrotnie stracić, ale także chcemy zachować cechy eksterieru charakterystyczne dla każdej rasy. Trudno wyobrazić sobie np. bydło polskie czerwone bez charakterystycznego umaszczenia, a tym bardziej pięknych rogów. Także bydło określane u nas jako parkowe, które utrzymujemy ze względów estetycznych i z reguły zaledwie po parę sztuk także nie upiększamy” dekornizacją.

Konkurencja do stołu
Niestety przemysłowy chów bydła wymusza podjecie pewnych rozwiązań technologicznych ułatwiających zarówno obsługę, jak i bezpieczeństwo zwierząt. Brak wykonanej dekornizacji u bydła mlecznego to przede wszystkim ryzyko wzajemnych uszkodzeń ciała pomiędzy rywalizującymi zwierzętami. Musimy pamiętać, że nawet w mały stadzie obowiązuje hierarchia stada. Konkurencja do stołu paszowego, do lepszego stanowiska legowiskowego, do wody, stacji paszowej stwarza wiele sytuacji konfliktowych w stadzie. Obecność rogów na pewno powodowałaby niepotrzebne ryzyko wypadków, a w szczególności urazów głowy, tułowia i wymion. Współczesne bydło holsztyńsko-fryzyjskie trudno wyobrazić sobie jako rożne, wręcz już sama nazwa rasy nasuwa skojarzenie że jest bezrożne. Tak więc względy kulturowe i tradycja skłania hodowców do szybkiego usunięcia zalążków rogów u cieląt, czyli robimy dekornizację. Najczęściej wykonujemy ja, gdy cielęta maja 3 do 8 tygodni życia, co gwarantuje, że zniszczone zawiązki rogów nigdy już nie odrosną. Dekornizację powinno wykonywać się pod znieczuleniem miejscowym np. polokainą. Pamiętajmy, że zabieg ten jest nieprzyjemny dla zwierzęcia, a im starsze tym bardziej może być bolesny. Optymalnym okresem jest czas, kiedy nie są jeszcze rozrośnięte zawiązki rogu z wyrostkiem kości czołowej, a więc między 2 a 3 tygodniem życia zwierzęcia.

Metoda chirurgiczna
Polega na usunięciu zawiązków rogów za pomocą specjalnego noża Robertsa. Zabieg ten najlepiej dokonuje lekarz, który odpowiednio wyłuska zawiązki rogu i zabezpieczy miejsce przed możliwymi infekcjami bakteryjnymi. Jest to najbardziej krwawa metoda, ale najmniej bolesna i jednocześnie najszybsza.
Obcinanie rogów u osobników starszych. Bardzo często przyczyną późnego usuwania rogów u osobników starszych jest nieprawidłowo wykonana dekornizacja cieląt, przeoczenie kilku zwierząt lub zakup osobników dorosłych mających rogi. Dekornizację wykonujemy w kilku etapach. Najpierw unieruchamiamy zwierzę, najlepiej w poskromie, aby gwarantowało to najwyższe nasze bezpieczeństwo podczas zabiegu. Następnie zakładamy ciasne opaski i znieczulamy miejscowo. Do usunięcia rogów posłuży nam specjalna linka do obcinania rogów założona na uchwyty. Linka dostępna jest w wersji: długość 3,6 m i 12 m. Piłując oburącz usuwamy róg blisko sierści zwierzęcia. Kolejna czynność to obowiązkowa dezynfekcja i osłona miejsca najlepiej antybiotykiem w sprayu.

Do usunięcia rogów posłuży nam specjalna linka do obcinania rogów założona na uchwyty (CanAgri).

Metody termiczno- gazowe
Oparte na wypalaniu zawiązków rogu na drodze oddziaływania wysokiej temperatury z żarnika lub gazu. Najpopularniejsze są tu dwie metody: elektryczna i gazowa.
Metoda elektryczna oparta jest o krótkotrwałe działanie wysokiej temperatury na zawiązki rogu. Wypalanie nie wywołuje krwawienia i skraca okres gojenia się ran po dekornizacji. Rozgrzana końcówkę dekornizatora przykładamy na około 10 sekund a następnie usuwamy spaloną zawiązkę roku. Ponownie przykładamy, ale już krócej, do 8 sekund i usuwamy spalone części. Pamiętamy na końcu o pełnej dezynfekcji miejsca dekornizacji np. maścią oksykort.

Dekornizator elektryczny zasilany z gniazda wraz z głowicą.

Do dyspozycji mamy na rynku dwa rozwiązania. Dekornizator zasilany elektrycznie z gniazda 220 V oraz akumulatorowy. Temperatura nagrzewania się obu modeli jest w granicach 700°C, w czasie nie dłuższym niż 7-10 sekund. W przypadku pierwszego jesteśmy niestety ograniczeni do pomieszczenia, w którym jest prąd, w drugim takich ograniczeń nie ma.
W przypadku akumulatorowego, głowica nagrzewa się dopiero po przyłożeniu do zawiązka rogu i pozwala na dekornizację jednorazowo do 15 cieląt. Istnieje możliwość załadowania akumulatora gniazdem zapalniczki w samochodzie, a więc swobodnie możemy dokonywać dekornizacji na pastwisku. Zaletą metody jest brak ryzyka zerwania kabla przez szarpiące się zwierzę.

Dekornizator akumulatorowy.

Metoda gazowa. Dekornizator gazowy pracuje w temperaturze ok. 600°C (temp. nasadki) . Czas niezbędny do nagrzania końcówki wynosi 3-4 minuty. Zbiornik napełniany jest butanem a czas napełniania około 20 sekund.

Metoda chemiczna
Oparta o miejscowe działanie silnych kwasów na zawiązki rogów. Zabieg nie jest bezbolesny dla zwierzęcia i wymaga kilkukrotnego powtarzania. Ze względu na uciążliwość i dobro zwierząt metoda nie jest zbyt popularna wśród hodowców. Na rynku dostępna jest pasta do dekornizacji Braun T50480.
Wszystkie proponowane metody dekornizacji mają jeden cel – usunąć możliwie szybko i skutecznie zawiązki rogów, aby osobniki dorosłe były bezrożne. Musimy pamiętać, że wszelkie tego typu zabiegi nie są bezbolesne dla zwierzęcia, dlatego używajmy środków znieczulających, by niepotrzebnie nie dostarczać im cierpienia. W najbliższych latach z pewnością będą prowadzone dalsze badania nad genetycznym wyeliminowaniem obecności rogów a tym samym ograniczymy konieczność dokonywania dekornizacji. Nie zmienia to jednak faktu, że krowa jako zwierzę stadne nie mając tak “dużych i silnych atutów” będzie nadal walczyło o lepsze warunki bytowania ustalając hierarchię w stadzie. Zapewnienie odpowiednich warunków utrzymania, zoohigieny i opieki weterynaryjne będzie najlepszym sposobem na ograniczenie agresji wśród zwierząt i podniesienie bezpieczeństwa produkcji mleka.

Piotr Wójcik
Instytut Zootechniki PIB