Decyduje weterynarz a płaci hodowca

0
541

Po raz kolejny o swojej obecności w naszym kraju przypomniała ptasia grypa. W tym roku 32 już ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) podtypu H5N8 u drobiu wykryto w gospodarstwie w miejscowości Muszkowo, w gminie Krzeszyce, w powiecie sulęcińskim, w województwie lubuskim.

– Jest to ognisko wtórne do ogniska 2020/31, zlokalizowanego w tej samej miejscowości. Do utylizacji przeznaczonych zostało 28 938 indyków rzeźnych w wieku 15 tygodni – informuje główny Inspektorat Weterynarii.

W ocenie wielu hodowców, wykrycie ptasiej grypy na fermie to dopiero początek kłopotów, które nabrzmiewają wraz z pojawieniem się powiatowego lekarz weterynarii.

Jeśli ktoś ma pecha i ptasia grupa zostanie wykryta w jego kurniku, to czeka go gehenna. Urzędnicy zamiast pomóc poszkodowanemu rolnikowi, często jeszcze mu przeszkadzają. Nie dość, że zaraz po przyjeździe, przed bramą kurnika robią sobie medialny show wraz ze sprowadzonymi ze sobą dziennikarzami, choć strefa zakażenia wynosi 3 kilometry, to jeszcze o wszystkim decyduje weterynarz, a płaci hodowca – mówi Radosław Kaźmierczak, hodowca drobiu z gminy Błaszki w łódzkim.

Jak poinformował nas rozżalony rolnik, weterynarz nie pyta hodowcy, czy w obliczu tej tragedii ma pieniądze, tylko wybiera najdroższą firmę utylizacyjną, choć na rynku funkcjonują też znacznie tańsze.

Dziś jak podkreśla producent drobiu, przetrwać mogą tylko duże fermy, które mają kurniki oddalone od siebie o kilkanaście kilometrów. W takim przypadku kwarantanną objęty jest tylko ten kurnik, w którym stwierdzono ptasią grypę, a inne mogą nadal funkcjonować. Jeśli ktoś ma tylko kilka kurników zlokalizowanych w bliskiej od siebie odległości, to bardzo trudno będzie mu odbudować hodowlę. Szczególnie, że w ostatnim czasie znacznie wzrosły koszty utrzymania drobiu. O 25 procent podrożała soja stanowiąca główny składnik paszy dla drobiu. O wiele droższe obecnie są też komponenty paszowe.

Autor: Samuel Skrzysz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności