Czy tylko Polska jeździ na LPG?

W Polsce LPG kojarzy się szerszemu gronu obywateli przede wszystkim jako paliwo transportowe. Tymczasem w Europie Zachodniej tylko niewielka część tego paliwa wykorzystywana jest w celach napędowych. Czy Polska podąży w tym samym kierunku?

Według danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego aż 73 proc. sprzedanego w zeszłym roku LPG trafiło ostatecznie do zbiorników samochodowych. To aż 1,6 mln ton. Tymczasem średnia dla krajów europejskich to tylko 25 proc. Dysproporcja ta jest jeszcze większa jeśli spojrzymy na dane globalne – w skali świata tylko 9 proc. zużycia stanowi autogaz. Trzeba jednak zauważyć, że zarówno w Europie jak i na świecie trend zżycia autogazu jest zwyżkowy.
Polska jest jedną ze światowych potęg w konsumpcji autogazu. Zarówno pod względem zużycia tego paliwa do celów transportowych (4. miejsce na świecie), jak też liczby samochodów z instalacjami LPG (drugie miejsce) jesteśmy w ścisłej czołówce. Mamy też trzecią co do wielkości sieć stacji tankowania tego paliwa.

Dlaczego jednak niemal wszędzie na świecie zużycie autogazu rośnie, a tymczasem w Polsce maleje? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sięgnąć kilkanaście lat wstecz, gdy autogaz podbijał polski rynek. Wówczas paliwo to wykorzystywane było przede wszystkim przez właścicieli starych samochodów, a koszt montażu instalacji był niewielki. Dziś, gdy tamte pojazdy kończą swój żywot, a w ich miejsce pojawiają się nowsze, wyposażone w bardziej zaawansowane technologicznie instalacje, zużycie gazu spada. I to pomimo tego, że popularność instalacji LPG nie spada. Dzisiejsze rozwiązania są po prostu znacznie bardziej ekonomiczne w spalaniu.

Tymczasem duża część Europy zalety LPG jako paliwa transportowego docenia dopiero teraz, gdy ceny benzyny biją kolejne rekordy a do tego Unia Europejska nakłada kolejne cele redukcji emisji CO2. Trendy proekologiczne sprawiają też, że paliwo to staje się w pewnym sensie modne.

Do czego w takim razie Europa wykorzystuje gaz płynny? Statystyki pokazują, że przede wszystkim do celów komunalnych (26 proc.) a także dla przemysłu chemicznego czy rafineryjnego (29 proc.). To pierwsze zastosowanie dominuje choćby w Hiszpanii (73 proc. LPG przeznaczane jest na cele komunalne), to drugie zaś w Holandii (aż 80 proc. na potrzeby przemysłu chemicznego). Spory, bo blisko 17 proc., udział w europejskim rynku LPG ma także sektor przemysłowy. Niecałe 3 proc. LPG na naszym kontynencie znajduje także zastosowanie w rolnictwie.

Spadająca w Polsce od kilku lat sprzedaż gazu w butlach, który do tej pory wykorzystywany był przede wszystkim jako paliwo do gotowania, ma szansę wyhamować w efekcie rozwoju nowych zastosowań dla butli gazowych. Mogą to być choćby grille gazowe czy też, coraz popularniejsze np. w restauracjach parasole grzewcze.

Dla instalacji zbiornikowych szansą mogą być z kolei rozwiązania łączące wykorzystanie LPG z energią odnawialną, np. solarną. Tego typu technologie wciąż są dość drogie, ale z czasem powinny zyskiwać na popularności. Trudno jednak spodziewać się, że sprawią one, iż polski rynek LPG ponownie wróci na tory wzrostu. Polski rynek zapewne jeszcze przez długie lata pozostanie
Źródło: wnp.pl (Marcin Szczepański)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności