Czy rolnicy zaczną wreszcie zarabiać na polowaniach na ich własnej ziemi?

Polscy rolnicy mają w swoim posiadaniu 2/3 powierzchni kraju. Wszyscy oni od lat nie czerpią żadnych korzyści z polowań, które odbywają się na ich własności.

Prawo wykonywania łowiectwa zostało w Polsce odłączone od innych praw wynikających z własności ziemi, tak więc obecne prawo własności ziemi jest obarczone błędem –  kto inny jest właścicielem ziemi (w przeważającej większości rolnik), a kto inny czerpie korzyści finansowe z wykonywania łowiectwa na tej ziemi, np. koło łowieckie, bez zgody właściciela i bez wynagrodzenia dla tegoż właściciela.

W lipcu 2014 r., Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok P19/13 dotyczący niekonstytucyjności prawa łowieckiego, które narusza konstytucyjne prawo własności i nakazał jego zmianę w ciągu 18 miesięcy, sugerował również zmianę dotychczasowej ustawy na nową: „zasadnym rozwiązaniem wydaje się opracowanie nowej ustawy, kompleksowo dostosowującej zasady prowadzenia gospodarski łowieckiej do obowiązujących norm konstytucyjnych, zamiast dokonywanej kolejnej fragmentarycznej nowelizacji”, czytamy w wyroku.

W grudniu 2014 r. odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o prawie łowieckim. W ostatnich dniach, założenia projektu nowelizacji ustawy Prawo Łowieckie, skierowane zostały do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Ustawodawca nie zastosował się to sugestii TK o stworzeniu nowej ustawy, a jedynie przedstawił propozycję kilku, niekiedy kosmetycznych zmian, które nadal nie przesądzają w sposób klarowny o sytuacji właścicieli gruntów objętych okręgami łowieckimi.

Ustawodawca nie proponuje jasnych rozstrzygnięć dotyczących właścicieli ziemskich, a jedynie opisuje zasady podziału okręgów łowieckich. Szczególną uwagę warto zwrócić na ustęp 5 artykuł 27, który kreuje uprawnienia właścicieli gruntów, wymienionych jako osoby fizyczne i prawne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, mające nieruchomości gruntowe w województwie objętym podziałem oraz dzierżawcy i zarządcy obwodów. Informuje, że mogą oni wnosić uwagi i wnioski dotyczące projektu podziału, w terminie nie krótszym niż 14 dni od dnia zakończenia okresu wyłożenia projektu podziału. Należy zaznaczyć, że dla organu uwagi i wnioski wcale nie są wiążące, co więcej: "Rozstrzygnięcia marszałka województwa o nieuwzględnieniu odpowiednio uwag i wniosków dotyczących projektu podziału nie podlegają zaskarżeniu do sądu administracyjnego." (Art. 27. ust. 10).

Dodatkowo, w uzasadnieniu projektu ustawy możemy przeczytać: „w celu uściślenia co oznacza de facto dzierżawa obwodu łowieckiego wprowadzono pojęcie dzierżawy w rozumieniu ustawy Prawo Łowieckie poprzez nowy przepis art. 28 ust. 1b ustawy. Dzierżawa obwodu łowieckiego nie stanowi dzierżawy gruntu w rozumieniu Kodeksu Cywilnego, stanowi natomiast dzierżawę̨ prawa do prowadzenia gospodarki łowieckiej na danym terenie.”

Wynika z tego, że właściciel ziemi, nadal nie będzie miał pełnej kontroli nad zarządzaniem swoją własnością, ani możliwości czerpania z niej korzyści materialnych zgodnie ze swoją wolą.

Trybunał Konstytucyjny, wydając wyrok w sprawie niekonstytucyjności obecnego prawa łowieckiego, otworzył wreszcie drogę do czerpania pełnych korzyści z posiadanej własności – korzyści finansowych za wydzierżawienie myśliwym prawa do wykonywania łowiectwa, korzyści wynikających z wykonywania łowiectwa na własnej ziemi samemu, jak również możliwość zakazu polowania na ich ziemi.

Rolnicy i inni właściciele ziemscy powinni wspólnie zadbać o kształt nowego prawa łowieckiego, które ma być uchwalone do końca 2015 roku, tak, aby ich interes nie zginął gdzieś w procesie legislacyjnym. Szczególnie, że większość obecnie polujących chce nadal korzystać z cudzej własności bez jakiegokolwiek wynagrodzenia właścicieli ziemi. Już czas, żeby Polska zadbała o prawo do własności swoich obywateli – konstytucyjne prawo do czerpania wszystkich korzyści z posiadanej własności, również korzyści z wykonywanego na niej łowiectwa.

Rafał Linkowski