CNH: Razem, ale osobno

0
557

Fuzja New Holland i Case IH nastąpiła w 1999 roku. I choć profil działalności jest bardzo podobny, małżeństwo żyje w zgodzie i całkowitym partnerstwie. Ale współmałżonkowie przestali chodzić trzymając się zawsze za rękę. I choć o rozwodzie nikt nie myśli,CNH postanowiło powrócić do promocji marek. N

O wizerunkowym rozwodzie dowiedzieliśmy się już podczas konferencji dla prasy poprzedzającej listopadowe targi Agritechnica w Hanowerze, zorganizowanej we wtorek 19 września w Göttingen (Niemcy). Mówili o niej przedstawiciele niemieckiego CNH. Informację potwierdził nam również Jerzy Wróbel z CNH Polska, podczas rozmowy z redakcją Wrp na targach Agro Show w Bednarach.
– Następuje jakby swojego rodzaju odejście od wspólnego wizerunku obu marek, co oczywiście nie zmienia zasad działania całego koncernu – mówi J. Wróbe (za zdjęciu obok)l. To powrót do promocji marek. Szczerze mówiąc nazwa CNH narobiła trochę bałaganu. Czasem dla klientów było to niezrozumiałe. I tak każdy mówił o New Holland albo o Case, wymieniając je osobno.<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/IMG_3639.JPG align=right width=200
W ten sposób podczas wystawy Agro Show, która odbywała się w dniach 21-24 września w Bednarach pod Poznaniem, CNH przygotowało dwa odrębne stoiska – dla Case IH i dla New Holland. Ekspozycje ustawiono przy płycie lotniska, ale po przeciwnych stronach wystawy. Stoiska były równie potężne (jedne z największych powierzchni wystawienniczych). Obie marki starały się jak mogły, aby przyciągnąć rzesze klientów. Zarówno na niebieskim” jak i “czerwonym” stoisku wszyscy mogli usiąść za sterami odkrytej kabiny ciągnika. Wśród ekspozycji maszyn Case IH ustawiono na sporej wysokości olbrzymi ekran, pokazując na żywo to, co dzieje się na stoisku. W New Holland odbywały się, co godzinę, pokazy tańca nowoczesnego, a po każdym bloku rozdawano oryginalne koszulki, w jakich gra sam Alessandro Del Piero (Grupa Fiat, do której należy CNH jest oficjalnym sponsorem klubu Juventus Turyn we Włoszech, w którym gra ten wspaniały piłkarz przyp. red.)

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/IMG_3565.JPG align=left width=200

Zmiana wizerunku nie polega jednak tylko na osobnym prezentowaniu osiągnięć. Choć wspólnej sieci dilerskiej Case i New Holland nigdy nie było, Case wzmacnia swoją sieć handlową. W ciągu 8 ostatnich miesięcy powstało 9 nowych punktów dilerskich. Będzie ich jeszcze więcej.
– Szukamy również dilerów na północno- zachodniej części Polski. System sprzedaży funkcjonujący w 2006 roku nie był dla nas do końca zadowalający. Wyjaśnia to fakt, że w ubiegłym roku w starej strukturze dilerskiej sprzedaliśmy 135 ciągników Case, a w tym roku z nowymi dilerami do połowy września sprzedaliśmy ich już 300 sztuk.

Liczby mówią więc, same za siebie. Nie da się osiągać dobrych wyników sprzedaży, nie kładąc nacisku na rozwój własnej sieci dilerskiej. W samy koncernie dokonano także podziału osób, które będą odpowiedzialne za sprzedawanie tylko i wyłącznie “czerwonych ciągników”. Co będzie się działo dalej? Czy wizerunkowy rozwód opłaci się zarówno jednej jak i drugiej marce? Już dziś, patrząc na wyniki sprzedaży, można powiedzieć, że tak. Ale z końcową oceną tego marketingowego ruchu musimy jeszcze poczekać.

M. Simiński
Wrp.pl
redakcja@wrp.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności