Ciągniki John Deere 6820 i 6920: Dlaczego są tak popularne? Na co zwrócić uwagę rozważając ich zakup?

CIągniki John Deere 6820 i 6920 wprowadzono na rynek w 2002 roku. W początkowym okresie produkcji legitymowały się one mocą maksymalną odpowiednio 141 i 158 KM, fot. John Deere

Już od kilku lat John Deere to marka, która może pochwalić się największą popularnością jeśli chodzi o ciągniki sprzedawane na rynku wtórnym. Wśród najpopularniejszych modeli dominują ciągniki z serii 6020, szczególnie zaś modele 6820 i 6920. O to, czemu zawdzięczają swoją popularność a także o kwestiach, na które trzeba zwrócić uwagę przy zakupie tych ciągników rozmawialiśmy ze Stanisławem Wolskim, szefem serwisu w John Deere Polska i Bartoszem Białasem, szefem marketingu w tejże firmie.

Z czego wynika popularność modeli ciągników John Deere z serii 6820 i 6920? To przede wszystkim dobra opinia o ich niezawodności, chociaż także tym ciągnikom zdarzają się usterki, co jest zupełnie normalne, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że debiutowały one prawie dwadzieścia lat temu. Inna sprawa to rozwiązania techniczne, które w swoim czasie można było nazwać naprawdę rewolucyjnymi.

– Popularność tych modeli wynika z tego, że tak naprawdę to jest ciągnik nadal jeszcze „aktualny”, dlatego że posiada już te wszystkie nowoczesne rozwiązania, a jednocześnie z punktu widzenia klienta nie ma tak bardzo skomplikowanego silnika jeżeli chodzi o normy emisji spalin. Jednocześnie jest to ciągnik, który ma już 4 zawory na cylinder, gdzie jest elektronicznie sterowany wtrysk paliwa, nie ma tu układów EGR, DPF. To jest to wszystko, co czyni prostotę jeśli chodzi o użytkowanie i wygodę. Przy czym nie jest to negatywna ocena nowych modeli, ponieważ pewne rozwiązania wymuszają obecnie wyśrubowane normy emisji spalin – mówi Stanisław Wolski, szef serwisu w John Deere Polska

– Ciągniki 6820 i 6920 są bardzo uniwersalne; wpasują się doskonale w każde prace w gospodarstwie. Ta moc ok. 150-160 KM w to coś, czego klienci poszukują, a jeżeli połączymy to z wyposażeniem premium, to otrzymujemy ciągnik idealnie zestrojony pod potrzeby wielu rolników. Kiedy wprowadzaliśmy go do sprzedaży w 2002 roku, był to ciągnik tak naprawdę rewolucyjny; miał rozwiązania z segmentu premium, które do tej pory są aktualne – dodaje Bartosz Białas

Co takiego wyjątkowego można było znaleźć w ciągnikach John Deere z serii 6020?

– Poza niezawodnym i relatywnie prostym silnikiem zwróciłbym uwagę na parę innych rzeczy, bo już mógł być zamontowany system prowadzenia automatycznego AutoTrac i system telematyczny JD Link. Do wyposażenia opcjonalnego należały resorowana przednia oś, resorowana kabina, automatyczna skrzynia biegów AutoPowr, funkcja EcoShift zmniejszająca zużycie paliwa. Zastosowano tam także przekładnie PowerQuad, AutoQuad [przekładnia automatyczna, red] , AutoPower [przekładnia bezstopniowa, red] . Przekładnie z serii Quad to przekładnie niezawodne, które są bazą do wielu przekładni używanych także w tej chwili. Po raz pierwszy wprowadzono płynną zmianę pomiędzy zakresami Speed Matching. Jeżeli chodzi o hydraulikę, mamy do czynienia z kompensacją ciśnieniowo-przepływową, dzięki czemu nie ma nadmiernego obciążenia silnika i zużycia paliwa, jeżeli nie używa się układu hydraulicznego. Układ hydrauliczny dysponuje również regulowanym przepływem na poszczególnych gniazdach hydraulicznych i nośnością podnośnika dostosowaną do mocy ciągnika, także ciągniki 6820 i 6920 były, są i pozostanie ikoną tamtych czasów – tłumaczy Stanisław Wolski.

John Deere 6820/6920. Na co zwrócić uwagę przy oględzinach tych modeli?

– Dobrą praktyką byłoby poddać ciągnik przeglądowi u dealera, coś w rodzaju mini expert checka, sprawdził stan techniczny ciągnika. Na zewnątrz te ciągniki są niezniszczalne, jednak wszystko zależy od tego, w jakiej kulturze ciągnik był użytkowany. Jeżeli diagnosta „podepnie się” do układu elektrycznego czy hydraulicznego, to może sporo powiedzieć na temat stanu czysto technicznego. Natomiast taką generalną zasadą, którą warto byłoby wziąć pod uwagę, to przed zakupem, jeżeli ciągnik jest wyposażony w przekładnię AutoPower, sprawdzić u dealera, jaką historię miała ta przekładnia. Pierwsze AutoPowery w 6020 miały trochę „wyzwań”. Nie spodziewam się, aby w jakimkolwiek ciągniku 6020 była jeszcze przekładnia oryginalna. Gdyby jednak taka była, to jest to coś dziwnego i możemy liczyć się w niedługim czasie z koniecznością jej wymiany (koszt nawet ok. 20 tys. euro, jednak przy zwrocie zużytej przekładni można uzyskać nawet 50-procentowy zwrot kosztów).  Jeżeli przekładnia jest wymieniona czy to w ramach gwarancji, czy programu serwisowego, to można „w ciemno” postawić na taki ciągnik – tłumaczy Stanisław Wolski.

– Drugi obszar, na który trzeba mocno zwracać uwagę, to układ zawieszenia TLS. Tam jest dosyć sporo układów sworzniowych, tulei itd., które niewymieniane na czas mogą rzeczywiście kreować koszty ewentualnych napraw. Bo jeżeli już zużycie nastąpi do takiego stopnia, że zacznie „brać” ciało niektórych elementów, to wiemy, że konieczna jest już nie tylko wymiana nie tulei, ale komponentów większego zespołu. To samo dotyczy tylnego podnośnika, dlatego że ten ciągnik miał jak na swój rozmiar bardzo dużą nośność podnośnika, ok. 8 ton, dlatego jest z reguły mocno eksploatowany. Należy więc sprawdzić, jak wyglądają tuleja i wał podnośnika, żeby nie mieć kłopotów w przyszłości – dodaje.

Obecnie ceny ciągników John Deere 6820 i 6920 wahają się w zależności od wersji i stanu zazwyczaj w granicach od 115 do 140-150 tys. zł.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności