fbpx

Ciągnik za dychę, ale czy na dychę? 1 koń mechaniczny za… 361,16 złotych

Czy ciągnik musi być drogi? To zależy, w której części świata i komu zadamy to pytanie. Gdybyśmy zadali je nieopodal rzeki Jangcy, odpowiedź mogłaby nas zaszokować.

Pamiętacie popularne kilka lat temu teksty w stylu “1KM za 1 tys zł”, my też nie, nawet wyszukiwarki potrafią się zgubić, a były to bardzo popularne wpisy rozpalające sekcje komentarzy do czerwoności. Niestety, przy okazji zaczętego tematu firmy z dystryktu Jangdu nie będziemy mogli wrócić do jednego z takich wątków. Nie będziemy, bo ciągnik WD1104M kosztuje 16500 dolarów amerykańskich w najbardziej doposażonej wersji! A podstawowy model bez kabiny da się zamówić za 10000 dolarów, co daje 1 KM za 361,16 zł! Oczywiście, w Państwie Środka lub krajach, które nie wymagają CE, jednak daje to sporo do myślenia, bo czy ciągnik zawsze musi być kwintesencją inżynieryjnej awangardy? Jest przecież stałe zapotrzebowanie na maszyny proste, tak w małych gospodarstwach jak i większych gdzie do roli maszyny pomocniczej nie potrzebne high-endowego sprzętu. Z drugiej zaś strony, czy taki ciągnik zaoferuje coś więcej, niż poczciwy Ursus lub Zetor, no i jak będzie wyglądała eksploatacja takiej maszyny?

Profil ciągnika rozbudza ciekawość, całkiem niezły prześwit (400mm) duża średnia felg i zwarta budowa. Niestety kabina dotyka do przedziału silnikowego

Cały twój WORLD

Historia firmy Jiangsu World Agriculture Machinery Co., Ltd. Zaczyna się w V wieku przed naszą erą w państwie Wu okresu Zhou w tak zwanym okresie Wiosen i Jesieni. Tak zapewne zaczynałaby się opowieść marketingowców firmy, gdyby firma miała zachodnie pochodzenie. Tak natomiast prezentuje się rys historyczny regionu, gdzie zlokalizowane jest to przedsiębiorstwo, a który właśnie w tym czasie zaczął być znany z bujnego rozkwitu rolnictwa. FM World liczy zaś około 25 lat, jest więc beniaminkiem, co jednak nie powinno nas zwieść. Jak wiele chińskich firm, choć zaczynali późno, bardzo szybko przeszli od produkcji skromnych kombajnów do ryżu do etapu w którym… produkują co chcą. Poważnie, w portfolio firmy znajdziemy zarówno obszerną ofertę maszyn rolniczych jak i budowlanych, dronów itd. I jak nie trudno się domyślić, poza Chinami Ludowymi, firma ze swoimi produktami jest obecna niemal we wszystkich państwach rozwijających się. Światowa nazwa, światowe ambicje.

Zapraszamy do środka, podłoga równa, dźwignie rozmieszczone po bokach. Czuć powiew nowoczesności przełomu lat 80 i 90, fot. G. Szularz

Co za te 361,16 zł?

Oto kluczowe pytanie, wszak nie sztuka tanio kupić, żeby później dopłacać. Nie po to też kupuje się nowy ciągnik, by od nowa przerabiać temat jego modernizacji. I tutaj nie odpowiemy na to pytanie, bo i trudno by nam było to zrobić nie mogąc chociażby przez kilka dni przetestować maszyny. Niemniej coś można o tej maszynie powiedzieć i nie chodzi tu o odczytanie z kartki parametrów. Pierwsze spojrzenie na WD1404 przywodzi na myśl nie chiński, a bardziej europejski ciągnik. Może to kwestia ogumienia, jednak z profilu maszyna nie przypomina typowych, znanych, wątłych ciągników na kołach w dziwnym rozmiarze i proporcji. Trzeba to przyznać, że z zewnątrz w końcu traktor prezentuje się jak na ciągnik polowy przystało. Zastrzeżeń nie budzi również kabina, która nawet nosi znamiona jakieś stylistyki dzięki wkomponowanym w dach lampom z przodu i logo producenta. Inną kwestią pozostaje efektywność świecenia tych lamp.

WD1104M – dane techniczne

Silnik Yuchai (seria YC4B4, prawdopodobnie YC4B110Z-T21) 4 cylindry w rzędzie, 4,58 L pojemności układ Bosch, norma Stage II, 110 KM przy 2200 obr/min oraz około 410 Nm przy 1550 obr/min. Skrzynia “własna” 24×24 z biegami pełzającymi, podwójne sprzęgło, WOM 540/800/1000, TUZ kategorii 3 udźwig do 2912 kg. Masa własna ciągnika 4200-4460 kg (z kabiną).

Dla entuzjastów tematu, zwróćcie uwagę na tego małego przyjaciela – to DPF, a teraz wyszukajcie KDPF z maszyn japońskiej marki Komatsu 100-140 KM. Miniaturyzacja proszę Państwa, fot. G. Szularz

Dobrze, ze stylistyką nie ma się co rozpędzać bowiem gdyby maska była innego koloru, to nie trudno byłoby zgadnąć, który ciągnik był muzą dla projektantów. Nie byliśmy jednak jeleniami i zajrzeliśmy z tyłu, tam widok był już bardziej znajomy, choć zabrakło charakterystycznego walcowego zbiornika na powietrze umieszczonego w poprzek, ale nie bójcie się. Jeżeli na liście opcji dodatkowych zostanie wybrany zestaw do sprężania powietrza, to jest ono magazynowane dokładnie w takim zbiorniku, umieszczonym dokładnie w tym, ukochanym przez chińskich producentów, miejscu. Poniżej zwyczajny zaczep, wałek z prostokątną osłoną oraz proste i nieco krótkie ramiona.

Są jednak pewne niedociągnięcia ale jest też miejsce na 4 funkcje!, fot. G. Szularz

A no i znów stylizowane lampy, wkomponowane w błotnik, skierowane ku niebu. Tak, teraz mam pewność, że te z przodu na pewno niewiele pomogą w nocy. Są też 3 pary wyjść hydraulicznych, doinstalowanych w gustownym bloku jednak wyglądającym jakby został dorzucony w ostatniej chwili. Plusik za zielonkawo-złoty ocynk na śrubach i rurkach. Aby zamknąć temat zewnętrza, nie sposób wspomnieć o dość osobliwie umieszczonym cyklonie i filtrze powietrza, trudno stwierdzić, czy to element przygotowania maszyny do brodzenia, w uprawach tego wymagających, czy tak po prostu wyszło. Po drugiej stronie maszyny znajduje się tłumik (DPF?), który również dość mocno odstaje. Brak błotników przednich na pewno nie będzie miał wpływu na czystość obydwu elementów dolotu-wylotu, zwłaszcza, że zostały one umieszczone dogodnie pod względem obsługi i czyszczenia.

Schludnie choć… coś tu nie pasuje z tymi światłami, ramiona podnośnika masywne ale ledwie 2,9 t udźwigu, mogłoby być chociaż 3,5, fot. G. Szularz

Kabina, tym co zwykle pozwalało natychmiast rozpoznać ciągnik z Chin był zapach, tu był on obecny ale w znacznie mniejszym stopniu, wręcz prawie niewyczuwalnym, musicie uwierzyć na słowo, a co za tym idzie musiała poprawić się jakość tworzyw sztucznych. Owszem, zarówno faktura ok, twardość – tak, spasowanie? O dziwo całkiem przyzwoite jak na ten segment, w sensie na milimetry nie centymetry. Gorzej jest z wykonaniem, bez trudu można dostrzec elementy, które po wyciągnięciu z wtryskarki nawet nie zostały wygładzone po szwach czy pozostawione nadlewy. Ale pamiętajcie, że mówimy o przeszło stukonnym ciągniku z kabiną za jakieś 65 tys. zł i poziom C360 z podniesioną kabiną w celu wyrównania podłogi został tu zdecydowanie osiągnięty. Pytanie co z hałasem? Nie znaleźliśmy potwierdzenia jakiejkolwiek normy więc temat pozostaje nierozstrzygnięty. Na plus za to rewers – coś co nie zawsze było oczywiste w ciągnikach z Chin, oczywiście mechaniczny i sterowany dźwignią ale uwaga, po lewej stronie przy siedzeniu, zatem jakieś przemyślenia na temat współpracy z ładowaczem zostały poczynione. A jak wam się podoba taka propozycja?

McHale - baner
Danko baner marzec 2024
Bayer - baner
Advertisement

3 KOMENTARZE

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.