Choinkowe wspomnienia…

0
693

Większość z nas z lat dzieciństwa pamięta pachnące lasem, zielone drzewko rozświetlone ognikami świeczek, strojne w bombki, papierowe łańcuchy, jeże i koszyczki własnoręcznie zrobione, ze szklanym szpicem lub gwiazdą betlejemską na wierzchołku. Wraz z pojawieniem się choinki w domu rozpoczynały się kolejne święta Bożego Narodzenia. Tak jest i dziś, choć prawdziwą choinkę często zastępują plastykowe drzewka, oplecione girlandami elektrycznych lampek, obwieszone standardowymi świecidełkami oraz obsypane sztucznym śniegiem.

Mało jednak kto pamięta, że pierwowzorem choinki były jodłowe lub świerkowe gałęzie i gałązki, którymi przed wieczerzą wigilijną dekorowano izby, zatykano je za obrazy, przybijano do ścian domów i budynków gospodarskich jako symbol trwającego życia, zapowiedź dobrych plonów oraz odnowy.

Podłaźniczka pełna jabłek i orzechów
Bardziej wyszukaną formą dekoracji świątecznej była zawieszona pod sufitem podłaźniczka, w zależności od regionu Polski, zwana też sadem”, “rajskim” albo “bożym drzewkiem”. Najczęściej była to większa gałąź, wierzchołek jodły lub świerka, czy nawet mała choinka podwieszona czubkiem do dołu. Podłaźniczki wykonywano również oplatając obręcz jedliną, mogła to być również słomiana tarcza z przypiętymi jodłowymi gałązkami. Podłaźniczki ozdabiano jabłkami, złoconymi orzechami, wycinankami z kolorowego papieru i słomy. W środku, poniżej ozdób, zawieszano “światy” wykonane z barwionych opłatków: kule, gwiazdy, krążki, święte obrazki itp. Te cuda, wyczarowane z opłatków, charakterystyczne wyłącznie dla polskiej kultury ludowej, dziś można tylko podziwiać w muzeach etnograficznych lub skansenach. Kiedyś w okresie świątecznym ozdabiały one niemal wszystkie wiejskie domy w naszym kraju.

Podłaźniczkom, w wierzeniach ludu, przypisywano również pewne znaczenie magiczne. Miały one zapewniać domownikom pomyślność, wnosić do domu pokój, chronić przed złymi duchami, natomiast jabłka i orzechy na nich – przynosić zdrowie i płodność, sprowadzać swatów do domów, gdzie były panny na wydaniu oraz zapewniać zgodne pożycie mieszkającemu małżeństwu. W niektórych regionach Polski (np. na Żywiecczyźnie) wykorzystywano podłaźniczkę do obrzędów mających zagwarantować urodzaj i dobre plony.

Choinkowy rodowód
Pierwsze wzmianki historyczne o bożonarodzeniowej choince pochodzą z Alzacji z końca XV wieku. W następnych wiekach zwyczaj ten rozprzestrzenił się w całych Niemczech, a do Polski dotarł poprzez zabór pruski na przełomie XVIII i XIX wieku. Nie od razu choinka w naszym kraju została życzliwie przyjęta. Nawet kościół odnosił się do niej z rezerwą, doszukując się w nowym zwyczaju pogańskiego rodowodu. Czas pokazał, że urok świątecznej choinki przezwyciężył wszelkie opory. Choinka została zaakceptowana najpierw w domach magnackich i szlacheckich, potem mieszczańskich, a wiejską podłaźniczkę ostatecznie wyparła w okresie międzywojennym.

Autor niniejszego artykułu pamięta z dzieciństwa, jak to w latach 1950-1960, w dniu wigilii, od rana w kącie pokoju jadalnego stała ogromna choinka, pachnąca igliwiem i lasem. Była oprawiona w drewnianym krzyżu, Ojciec zawsze ją przygotowywał w piwnicy, w tajemnicy przed dziećmi. Zadaniem Brata i moim było ją ubrać. Zawieszaliśmy więc na niej kolorowe bombki. Brat miał bombkę srebrną w kształcie świętego Mikołaja, a ja z kolei czerwonego św. Mikołaja. Trzeba nadmienić, że bombki na choinkę w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia nie były tak popularne i tanie jak dziś. Zawieszaliśmy więc na choince własnej roboty papierowe, kolorowe łańcuchy, oklejane sreberkiem orzechy włoskie, jabłka i wykonane ze stanioli, lub folii anielskie włosy. W tym czasie w kuchni przygotowywana była wieczerza wigilijna. Gotował się postny żur sporządzony na zakwasie żytnim. Dodawano do niego wywar z wcześniej ugotowanych grzybów (najczęściej własnoręcznie zebranych jesienią), które potem stanowiły nadzienie (farsz) do uszek (do żuru) oraz pierogów z grzybami wraz z ziemniakami. Ponieważ Ojciec kultywował tradycję wschodnio-galicyjską (był rodowitym Rzeszowianinem), na naszym stole w wigilię gościł żur z uszkami. W większości Polskich rodzin pierwszą potrawą wigilijną jest barszcz czerwony z uszkami. Potem pojawiał się karp smażony, panierowany. Karp w galarecie był przygotowywany na pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, wtedy odwiedzali nas goście, bracia Ojca z rodzinami. Robili to zawsze po mszy św. tzw. sumie, czyli koło południa.
Na naszym stole wigilijnym gościły pierogi z grzybami, z kapustą oraz ruskie. Od niepamiętnych czasów były też czapeczki borowików (gotowane i panierowane) smażone a’la kotlety. Nigdy tak nie smakowały jak właśnie w wigilię. Potem były kluski z makiem oraz groch z kapustą.
Powoli i w skupieniu jedliśmy wieczerzę. W czasie jej trwania nikomu, oprócz mamy przynoszącej kolejne potrawy z kuchni, nie wolno było wstawać od stołu. Na koniec kolacji podawany był kompot z suszonych owoców (jabłek, gruszek i śliw) oraz kutia. Z niecierpliwością czekaliśmy końca wieczerzy. W sąsiednim pokoju leżały pod choinką prezenty. Zerkając potem na to, co nam przyniósł Aniołek, dokładaliśmy pod choinkę swoje upominki dla rodziców i rodzeństwa. Wśród okrzyków radości rozpakowywaliśmy prezenty. Na koniec wieczerzy wigilijnej śpiewaliśmy kolędy. Kiedyś Matka, a dziś Żona były zapiewajłami. Gdy minęła godzina 23.30 całą gromadą wyruszaliśmy na Pasterkę. Mimo że Ojciec umarł w 1966 roku, opisane wigilie odbywały się jeszcze przez wiele, wiele lat.
Od tego czasu minęło już 40-50 lat, ja i Żona oraz dorosłe już dzieci kultywujemy ten zwyczaj. Ten szczęśliwy wieczór ma swój obrzęd i magię. Dziś, kiedy jestem już starym człowiekiem, nie wyobrażam sobie innej wieczerzy wigilijnej, niż tę spędzoną w domu moich rodziców. Wigilia w rodzinnym gronie przypomina mi niezapomniane chwile z dzieciństwa spędzone w tamtym domu. Dziś nie ma już tego domu, Mama nie żyje, ale Brat i ja pamiętamy tamte wieczerze wigilijne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności