Chociaż ceny zbóż są rekordowe, opłacalność produkcji bardzo mocno spada

Sezon 2020/2021 producenci zbóż zdecydowanie mogą zaliczyć do udanych; nawozy jeszcze wiosną dostępne były w korzystnych cenach, a proponowane stawki za zboża w skupach biją wieloletnie rekordy. Jednak radość z udanego sezonu burzy wizja następnego…

Chodzi przede wszystkim o wzrost kosztów produkcji, które tak wysokie nie były od dawna. A drożeje niemal wszystko: nawozy, środki ochrony roślin, paliwo a także energia i gaz, którego ceny już w tym roku dały się we znaki tym, którzy planowali wysuszyć kukurydzę. Rolnicy mówią wprost. Koszty produkcji są przerażające.

Podwyżki jednak będą dopiero widoczne podczas podsumowania sezonu 2021/2022, tym bardziej, że na horyzoncie poprawy sytuacji nie widać; wszak już jakiś czas temu analitycy wskazywali, że na obniżki cen nawozów do wiosny nie mamy co liczyć, a już Chiny i Rosja wprowadziły ograniczenia lub zupełne zakazy w eksporcie nawozów, co ugruntowuje te opinie. I wysokie ceny zbóż, o ile się utrzymają, wcale już takie wysokie nie będą… A przecież jest jeszcze wiele innych czynników, jak choćby urodzaj, który w większości regionów w tym sezonie szczęśliwie dopisał. Co będzie za rok? Tego nie wiemy.

A jak wygląda opłacalność produkcji zbóż w liczbach? Spójrzmy na kalkulację kosztów uprawy pszenicy przygotowaną przez Wielkopolską Izbę Rolniczą na październik br. Jeżeli nawet ceny pszenicy utrzymają się na poziomie ponad 1000 zł/t (w kalkulacji “liczone” jest po 1020 zł/t), to i tak przy średnim plonie 6 t/h nie rekompensują nam one wzrostu kosztów produkcji. Jeszcze w kwietniu, kiedy WIR “liczył” pszenicę po prawie 899 zł/t, zysk przy plonie na poziomie 6 t/ha, po odliczeniu dopłat i słomy (ta zwykle zostaje na polu) wynosił 486,89 zł/ha, podczas gdy w kalkulacji październikowej, przy przecież rekordowych cenach, już zaledwie 294,26 zł/ha.

W kwietniu na nawozy wg kalkulacji WIR trzeba było wydać jednak niecałe 1200 zł/ha, a według cen z października było to już prawie 2000 zł/ha, a przecież już na początku listopada mięliśmy do czynienia z korektą cen nawozów w górę… Ponadto kalkulacja z października nie uwzględnia korekty cen środków ochrony roślin.

Można liczyć oczywiście na to, że prognozy się nie sprawdzą, jednak obserwując sytuację można zaryzykować stwierdzeniem, że to marzenie ściętej głowy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności