Chiny kupują polski dług

Chiny i Bank Gospodarstwa Krajowego pomogą aukcjom Polskimi obligacjami skarbowymi zainteresować się mogą nowi nabywcy – na przykład bank centralny Chin, jak podaje PARKIET. Azjatycki bank centralny kupił istotną część sprzedawanych w ubiegłym tygodniu obligacji denominowanych w euro – poinformowało Ministerstwo Finansów.

Dilerzy od razu zaczęli spekulować, że chodzi o Chiny, które od kilku tygodni aktywnie skupują papiery skarbowe europejskich państw, pomagając tym samym w rolowaniu rosnącego zadłużenia.

Azja kupuje za 100 mln euro
Tamtejsza państwowa State Administration of Foreign Exchange, zarządzająca rezerwami banku centralnego, aktywna jest na rynku europejskim od połowy 2010 r., kiedy uratowała jedną z aukcji obligacji hiszpańskich. W przypadku polskich euroobligacji udział banków centralnych w emisji wartej 1 mld euro wynosił 15 proc. i był najwyższy w historii plasowania papierów. Struktura geograficzna nabywców wskazuje na maksymalne zaangażowanie SAFE na poziomie 100 mln euro (znacznie większe niż przy poprzednich transakcjach).
Przedstawiciele resortu unikają wskazania, czy inwestorzy zagraniczni to rzeczywiście bank centralny Chin. – Ostatnia emisja pokazuje, że ocena ryzyka związana z zakupem polskich papierów jest inna w mediach, a inna dla tych, którzy głosują pieniędzmi – mówi tylko Piotr Marczak, dyrektor Departamentu Długu Publicznego w MF.

Roadshow się przydał
Jeszcze w lutym 2010 r. resort promował polskie papiery skarbowe w Pekinie, Seulu i w Singapurze.
– Dobrze, że roadshow zaowocował zainteresowaniem z tego regionu. Wszystkie niemal państwa mają zwiększone potrzeby pożyczkowe, walczą więc o inwestorów i ich zróżnicowanie. Wśród nich tak duży gracz, jakim jest chiński bank centralny, jest bardzo cenny – ocenia Krzysztof Izdebski, diler PKO?BP.

– Jeszcze kilkanaście lat temu polskimi obligacjami handlowały praktycznie tylko banki polskie i niemieckie, co powodowało spore dzienne zmiany kwotowań. Teraz zróżnicowanie jest większe, więc i wahania rynku nie takie duże – przypomina inny diler. – Nietrudno sobie wyobrazić, że Chiny wejdą także na rynek krajowy, korzystając z usług międzynarodowych banków posiadających status dilera skarbowych papierów wartościowych – podkreśla.

Bez problemów z popytem
Jak dotąd, MF nie ma kłopotów ze znalezieniem nabywców na emitowane papiery. Euroobligacje sprzedano 70 inwestorom przy popycie sięgającym 1,2 mld euro (w 40 proc. były to banki). Wczoraj na krajowym rynku resort uplasował półroczne bony skarbowe za 1 mld zł, przy popycie sięgającym 2,9 mld zł i średniej rentowności 4,045 proc.
Na pieniądze z Państwa Środka liczy także Ministerstwo Skarbu Państwa. Jego szef Aleksander Grad prezentuje od poniedziałku chińskim inwestorom ofertę prywatyzacyjną.

Cały materiał na http://www.parkiet.com/artykul/29,1008447.html
PARKIET, Konrad Krasuski