Chińczycy w gminie Teresin

0
454

Przedstawiciele Chińskiej Akademii Nauk Socjalnych – Instytutu Rozwoju Rolnictwa z Jianguomennei Beijing, wizytując 19 września 2009 r. Mazowsze trafili również do gospodarstwa rodzinnego Ewy i Tadeusza Szymańczaków oraz Kamila i Sylwii, w którym prowadzone są doświadczenia z zakresu uprawy kukurydzy z wykorzystaniem technik rolnictwa precyzyjnego.

Po zwiedzeniu gospodarstwa i lustracji kukurydzy Tadeusz Szymańczak (Członek Zarządu Mazowieckiej Izby Rolniczej) scharakteryzował województwo mazowieckie ze szczególnym uwzględnieniem powiatu sochaczewskiego. Goście byli zainteresowani celem i działaniami Izby oraz jej strukturą. Zainteresowani zadawali wiele ciekawych pytań dotyczących działań samorządów wszystkich szczebli, oraz zakresem ich działania. Dużo czasu poświęciliśmy infrastrukturze gminnej, jak wodociągi, z jakich źródeł są finansowane i utrzymywane, czy są firmy wyspecjalizowane do zbiórki i segregacji śmieci, kto buduje drogi i kto je utrzymuje. Wiedzieli, że odcinek autostrady A-2 koło Wiskitek będzie budowała Firma Chińska. Pytali czy jest kanalizacja? Dyskutowaliśmy również o doradztwie rolniczym, szkołach podstawowych i średnich z uwzględnieniem szkół rolniczych, Instytutach i Wyższych Szkołach Rolniczych. Nie pominęliśmy tak istotnych tematów, jak system podatkowy oraz system ubezpieczeń ZUS, KRUS. Poza wiedzą przekazaną naszym gościom z Chin również i my dowiedzieliśmy się o wielu ciekawych rzeczach w Chinach.

Rolnictwo chińskie – średnia gospodarstwa wynosi 0,8 ha, dla nas ta informacja była ogromnym zaskoczeniem. Ostatnio Rząd Chiński wychodząc naprzeciw potrzebom rolników zwolnił ich z podatku. W Chinach na dzień dzisiejszy nie ma żadnych ubezpieczeń, co było dla nas szokiem, ale i dla ludzi innych zawodów system ubezpieczeń jest dopiero budowany. Objętych ubezpieczeniem jest tylko około 20% ludzi zatrudnionych. Trzeba pamiętać, że mimo tak dużego rozdrobnienia Chiny to olbrzymi producent w świecie ryżu, pszenicy, kukurydzy i bawełny. Jak się okazało postęp technologiczny rozwija się tam bardzo szybko i w biotechnologii są na wyższym poziomie niż Polska, uprawiają rośliny zmodyfikowane (GMO) takie jak bawełna, kukurydza, pomidory, topola, petunia, papaja, papryka słodka. Te rośliny są uprawiane na powierzchni 3,8 mln ha i nadal zainteresowani są innymi kierunkami. Ciekawy jest system interwencji na rynkach rolnych. Rząd ustala koszty i nakłady na 1 ha i na tej podstawie dodając około 10% zdejmuje nadwyżki z rynku. Porównując to do naszego systemu trzeba stwierdzić, że nikogo w UE nie interesują koszty i nakłady produkcji rolniczej, a system interwencji jest strasznie zbiurokratyzowany. Na zakończenie dowiedzieliśmy się ciekawostki, że w Chinach za sprzątanie i porządek w domu odpowiadają mężczyźni.