Chcą zarobić kosztem rolników

Epidemia koronawirusa sprawiła, że skończyły się złote czasy dla hodowców drobiu. Dotychczas nie mieli oni kłopotów ze sprzedażą i to w dobrej cenie wyhodowanych przez siebie ptaków. Dlatego nie dziwił nikogo fakt, ze jak grzyby po deszczu nowe kurniki wyrastały na terenie całej Polski, a ten rodzaj produkcji uważany był jako jeden z najbezpieczniejszych, jeśli chodzi o branżę hodowlaną.

Dziś największe straty hodowcom kur przynosi nie ptasia grypa, ale oferowane, znacznie poniżej kosztów produkcji ceny za dostarczony do ubojni drób oraz znaczny wzrost kosztów hodowli.

Znacznie zdrożała soja, która jest podstawowym składnikiem paszy dla drobiu. Wzrosły też ceny innych komponentów paszowych. Jak tak dalej pójdzie, to wiele szczególnie mniejszych ferm upadnie, bo ich właścicieli zjedzą wysokie koszty produkcji. Obecnie soi nie da się zastąpić białkiem krajowym, a monopol na jej dystrybucję ma jeden z amerykańskich koncernów. Dlatego ten, kto się chce dalej rozwijać musi zacisnąć zęby i więcej zapłacić na śrutę białkową – mówi Radosław Kaźmierczak, hodowca drobiu z gminy Koźminek w Wielkopolsce.

Na wniosek hodowców, samorząd rolniczy zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego o przeprowadzenie analizy i kontroli w zakresie cen śruty rzepakowej, sojowej i DDGS.

W ostatnim czasie pojawiły się duże zmiany w cenach dodatków paszowych wykorzystywanych w produkcji zwierzęcej. W ciągu ostatnich tygodni cena śruty rzepakowej w firmach prowadzących jej sprzedaż wzrosła z 1100 zł do 1360 zł. DDGS, śruta rzepakowa i sojowa to ważne składniki w żywieniu zwierząt gospodarskich. Wzrost cen powoduje spadek opłacalności produkcji i pogarsza już i tak trudną sytuację finansową rolników wynikającą z epidemii koronawirusa na świecie – uzasadnia wniosek izb rolniczych Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Według rolników, wzrost cen śruty rzepakowej jest bezpodstawny, ponieważ rzepak pochodzi z krajowych dostaw, a ceny rzepaku latem 2019 roku w skupach oscylowały w granicach 1550 zł za tonę. Kontrola cen śrut i DDGS pozwoli ustalić, czy nie zostały one zawyżone.

Autor: Krzesimir Drozd

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności