Ceny zbóż nieznacznie w górę

Ceny zbóż na światowych giełdach w minionym tygodniu nieznacznie wzrosły. Jak jednak podkreślają eksperci, nie oznacza to, że utrzymają one ten trend.

Tegoroczne notowania pszenicy w kontraktach terminowych na światowych giełdach umacniały się. Na Euronext pszenica podrożała o 1,8% w skali tygodnia – do 180,8 EUR/tonę. Z kolei na CBoT była ona droższa aż o 4,9%  droższa niż pod koniec ubiegłego  tygodnia i kosztowała 189,2 USD/tonę.

Wpływ na wzrost cen mogły mieć niekorzystne warunki pogodowe, zarówno w niektórych rejonach Stanów Zjednoczonych i na Ukrainie (susza i niskie temperatury), jak i na wschodnim wybrzeżu Australii (zjawisko El Nino).

Rolnicy w Argentynie również spodziewają się niższych zbiorów (-1 mln ton), niż wcześniej zakładano. W tym roku mają być one na poziomie 9,5 mln ton w porównaniu do 11,75 mln ton przed rokiem.

Dodatkowo pozytywnie na ceny mógł wpłynąć eksport tego zboża, zarówno w Unii Europejskiej, jak i w USA.

Generalnie jednak, jak podkreśla FAMMU/FAPA, światowy i unijny bilans pszenicy w bieżącym sezonie jest komfortowy, a konkurencja o kluczowe rynki zbytu  wyjątkowo silna. Wahnięcie cen w górę może więc być tylko krótkotrwałe.

W kukurydzy również odnotowano zwyżki cen w ostatnim tygodniu – w kontrakcie listopadowym na Euronext podrożała ona o 1,5% (166,5 USD/tonę), a w grudniowym o 0,5% (149,6 USD/tonę). Mimo to, cen atego ziarna jest stosunkowo niska – zbliżona jest on ado ubiegłorocznej, przy czym w zeszłym roku odnotowano rekordowe zbiory kukurydzy, więc i podaż była spora. W tym roku plonu szacowane są na 58,4 mln ton, czyli sporo mniejsze od tych z poprzedniego sezonu.

Co wpływa na tak niskie ceny kukurydzy? Według FAMMU/FAPA są to czynniki takie, jak presja podażowa zbóż ogółem (zarówno w Unii, jak i na świecie), spora produkcja pszenicy, wysokie zbiory kukurydzy w bieżącym sezonie u kluczowych dostawców, zaostrzająca się konkurencja cenowa w eksporcie zbóż ze strony dostawców z rejonu Morza Czarnego i utrzymujące się niskie koszty frachtu.

Renata Struzik, źródło: FAMMU/FAPA