Początek tygodnia okazał się bardzo udany dla cen zbóż na światowych rynkach. W poniedziałek cena pszenicy wzrosła w Paryżu aż o 9,75 EUR/t do 256,5 EUR/t, a w Chicago o 37,6 ct do 688,75 ct/bu (233 EUR/t). Głównym powodem takiego stanu rzeczy są szkody w rosyjskich uprawach.
W wyniku niesprzyjających warunków pogodowych i powstałych w wyniku tego szkód ceny eksportowe w Rosji wzrastają i to w dość gwałtownym tempie; cena pszenicy o zawartości białka 12,5% wzrosła do 239 USD/t wobec 221 USD/t w zeszłym tygodniu. Rosyjska Unia Zbożowa szacuje zbiory pszenicy w nowym sezonie na 86,8 mln ton.
Cena rzepaku wzrosłą do poziomu najwyższego od 9 miesięcy. Kontrakt sierpniowy zdrożał o 6,25 EUR/t do 485 EUR/t, a soja na CBoT zyskała 11,75 ct do 1228 ct/bu.
– Na rzepak wpływały gorsze perspektywy upraw w Australii. Na południu i wschodzie kraju jest zbyt sucho, co może skłonić rolników do ograniczenia upraw rzepaku i przestawienia się na rośliny, które można zasiać później i które wymagają mniej wody. W Rosji i na Ukrainie perspektywy dla rzepaku również są kiepskie po mroźnych majowych nocach – czytamy w serwisie Kaack.
Cena kukurydzy wzrosła o 10,75 EUR/t do 224,25 EUR/t, co stanowi cenę najwyższą od września 2023. Kukurydza przede wszystkim zyskiwała na wzrostach cen pszenicy.
Jeśli chodzi o zachowania inwestorów, to da się zauważyć zmniejszenie udziału krótkich pozycji netto, czyli zakładów na spadające ceny.
O ile jednak ze światowych rynków nadchodzą coraz lepsze informacje, w kraju cieniem na sytuację kładzie się postępująca susza. Co gorsza, prognozy na kolejne dni nie napawają optymizmem…














