reklama
baner Kuhn
reklama
Baner Yara

reklama
Baner BASF

Caterpillar Pickup jednak powstał. To auto z marzeń każdego budowlańca, a my już znamy cenę

Plotka okazała się jednak prawdziwa i to na nasze szczęście, bo oto CAT pokazuje coś, o czym głośno mówiono – prawdziwą półciężarówkę – czyli pickup-a. I wiecie co? Będzie nawet tanio. Choć pewnie tylko w USA.

reklama
Baner Horsch
reklama
Baner BASF
reklama
Baner Kabat

Są firmy, które produkują samochody dla ludzi z miast. Są też takie, które produkują koparki, spychacze i wozidła tak wielkie, że ciągnik przy nich wygląda jak zabawka. I właśnie do tej drugiej kategorii należy Caterpillar – marka, która przez lata przyzwyczaiła nas do żółtej stali, wielkich opon i maszyn, które potrafią przenosić pół góry z miejsca na miejsce. Caterpillar Pickup jednak powstał – bo był życzeniem.

Dlatego gdy kilka lat temu w internecie zaczęły krążyć grafiki przedstawiające pickupa z logo CAT, wielu ludzi pomyślało: „No dobrze, świat zwariował – teraz nawet ci od koparek chcą robić auta”. A jednak coś było na rzeczy.

reklama
Baner evritell
reklama
Baner KIOTI
reklama
Baner Bayer

Pickup od króla koparek

Firma Caterpillar rzeczywiście pokazała własnego pickupa podczas targów CONEXPO‑CON/AGG w Las Vegas. I od razu uspokajamy – to nie jest znak, że producent koparek nagle zacznie robić miejskie autka z litrowym silnikiem i trzema cylindrami. O nie. Co to, to nie.

reklama
Baner SUMI

Jeśli już CAT wchodzi w motoryzację, to robi to po swojemu – w stylu dla chłopaków w roboczych kaskach, ciężkich butach i oczywiście w kurtkach z logo CAT. Czyli tak, jak przystało na markę z budowlanego świata.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner Procam

Marzenie wielu facetów

Bo powiedzmy sobie szczerze: niejednemu mężczyźnie przemknęła kiedyś przez głowę myśl, jakby to było mieć pickupa Caterpillara. Takiego prawdziwego – żółto-czarnego, z wielkim grillem i silnikiem, który brzmi jak startujący spychacz. Najlepiej z logo CAT na kierownicy i klapie bagażnika. I oto marzenie w pewnym sensie się spełniło.

reklama
Baner Horsch

Nowy pickup CAT to w rzeczywistości zmodyfikowany Ford Super Duty. Producent nawet specjalnie tego nie ukrywa – na ekranie systemu multimedialnego wciąż pojawia się logo Forda. Ale z zewnątrz i we wnętrzu wszystko mówi jasno: to jest CAT. I to logo znajdziemy na grillu, kierownicy, klapie tylnej i w wielu detalach stylistycznych.

Pickup, który myśli jak kierownik budowy

To jednak nie jest zwykły eco-pickup do jazdy po mieście i odbierania dzieci ze szkoły w Wilanowie. Ten samochód jest pomyślany raczej jako centrum dowodzenia dla kierownika budowy.

Na pokładzie znalazły się m.in.:

reklama
  • stacja do startu dronów
  • system monitorowania zmęczenia kierowcy
  • kamera wykrywająca zbyt bliską obecność ludzi przy maszynach
  • dodatkowy ekran z systemem AI Caterpillar
  • integracja z systemem zarządzania sprzętem CAT VisionLink

Innymi słowy – to trochę pickup, a trochę mobilne biuro budowy.

I trzeba przyznać: coś takiego naprawdę pasuje do firmy, która na co dzień produkuje sprzęt pracujący w kamieniołomach, kopalniach i na największych placach budowy świata.

A gdzie silnik CAT?

Tu dochodzimy do miejsca, w którym część fanów może poczuć lekki niedosyt. Przez pewien czas pojawiały się bowiem informacje, że pickup CAT może dostać autorski silnik diesla Caterpillara, ale raczej nic z tego.

Brzmi jak coś, co spokojnie mogłoby holować pół gospodarstwa i jeszcze przy okazji przyczepę z kombajnem. Na razie jednak skończyło się na zmodyfikowanym pickupie Forda. Czy to źle? Niekoniecznie.

Bo prawdziwy pickup to styl życia

Trzeba pamiętać, że w Ameryce pickup to nie tylko samochód. To trochę styl życia – coś pomiędzy narzędziem pracy a symbolem wolności z prerii. A żółto-czarna wersja od Caterpillar trafia dokładnie w ten klimat.

Pickup CAT – jaka cena?

No cóż, cena to zawsze temat drażliwy – szczególnie dla rolników. Trzeba jednak pamiętać, że w USA półciężarówki typu pickup zwolnione są z podatku VAT, więc już na starcie są tańsze niż podobne wielkością suv-y. A co zapowiada CAT?

Z potencjalnymi cenami od około 59 tys. do 69 tys. dolarów za wersję V6 i nawet 89 tys. dolarów za wariant V8 to auto może odnieść rynkowy sukces. szczególnie, że jest – powiedzmy to śmiało – jedyne w swoim rodzaju i rozpoznawalne z daleka.

Czy zobaczymy takie auta na polskiej wsi?

Trudno powiedzieć. Choć trzeba przyznać, że pickup CAT pod gospodarstwem obok ciągnika i przyczepy wyglądałby całkiem… logicznie. Bo jeśli ktoś całe życie pracuje sprzętem budowlanym albo ciężkimi maszynami, to czemu po pracy nie miałby wsiąść do pickupa z logo tej samej marki? A kto wie – może kiedyś naprawdę zobaczymy wersję z prawdziwym silnikiem Caterpillara V8.

Wtedy dopiero byłby to pickup, który rolnik z Mazowsza, farmer z Kansas i operator koparki z Nevady zrozumieliby dokładnie tak samo.

reklama
Baner Agrosimex

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI