Cała prawda o futerkowej branży

W maju tego roku, na zlecenie Polskiego Związku Zwierząt Futerkowych, powstał raport pt. „Wpływ ekonomiczny branży hodowli zwierząt futerkowych na gospodarkę Polski”. To pierwsze takie opracowanie, dające pełny obraz tej gałęzi produkcji rolniczej. Czego można się dowiedzieć, czytając raport? Wielu ciekawych, a niekiedy zaskakujących informacji.

Hodowla zwierząt futerkowych to temat często podejmowany przez media. Najczęściej jednak branża ta stawiana jest w złym świetle. Choć w ustawie o hodowli zwierząt produkcja norek jest traktowana jak każdy inny dział rolniczy, budzi ona wiele kontrowersji. Spór, toczony jest głównie w obszarze etycznym. Wszak norek nie produkuje się do wytwarzania żywności, a jedynie do pozyskania skór z których później powstają ekskluzywne ubrania. Z tego powodu, biznes ten, zwany snobistycznym, budzi duże zainteresowanie organizacji walczących o prawa zwierząt i ekologów. Niestety, mity dotyczące tej produkcji przeniknęły do świadomości instytucji związanych z rolnictwem, dlatego też producenci zwierząt futerkowych uznali, że konieczne jest stworzenie raportu, który pozwoli „uzupełnić” lukę informacyjną na temat tej branży w Polsce.

A jest o czym pisać. Szczególnie w zakresie wpływu ekonomicznego i podatkowego, jaki na naszą gospodarkę mają producenci skór, głównie z norek. Spośród 637 gospodarstw, których działalność polega na hodowli zwierząt futerkowych, prawie połowa to właśnie fermy, gdzie hoduje się te, często mylone z dziko żyjącą kuną, gryzonie.

Poniżej przedstawiamy wybrane fragmenty raportu, które z pewnością odkrywają wiele nieznanych informacji na temat tej branży.

Trochę historii i danych ogólnych

Hodowle zwierząt futerkowych w Europie rozpoczęły się w 1914 roku, wraz ze sprowadzeniem lisów srebrzystych z Kanady do Norwegii. Niedługo potem, w latach dwudziestych XX wieku, rozpoczęto w Europie hodowlę najpopularniejszego dziś gatunku wśród hodowlanych zwierząt futerkowych – norki, pochodzącej od norki amerykańskiej.

Obecnie, Europa jest liderem światowym pod względem produkcji skór zwierząt futerkowych. Według danych za rok 2012, łączna produkcja skór w Europie stanowiła 46% produkcji globalnej w ujęciu wartościowym. Tuż za Europą plasuje się Azja – w Chinach powstaje 37% produkcji globalnej – a następnie Ameryka Północna (10%), Rosja (4%) i pozostałe kontynenty.

Hodowla zwierząt futerkowych w Europie jest skoncentrowana w krajach północnych, w tym, przede wszystkim, w Danii, Finlandii oraz w Holandii, a także w Polsce. Jej łączna wartość w roku 2012 była szacowana na ok. 2,5 mld euro. Zdecydowanym liderem rynku europejskiego w produkcji skór zwierząt futerkowych jest Dania, generująca niemal 50% całkowitej wartości produkcji.  

Światowy obrót skórami (90% produkcji światowej) zwierząt mięsożernych i roślinożernych odbywa się poprzez wyspecjalizowane domy aukcyjne. Do największych domów aukcyjnych w Europie należą: Saga Furs Oyj (Saga Furs) w Helsinkach (Finlandia), Kopenhagen Fur (KF) w Kopenhadze. Spośród największych domów aukcyjnych, znajdujących się poza Europą, jest North American Fur Auctions (NAFA) z siedzibą w Toronto, w stanie Ontario (Kanada).

Branża w Polsce

Fermy zwierząt futerkowych zaczęły powstawać w Polsce już w latach dwudziestych XX wieku. Polska była jednym z pierwszych krajów w Europie angażujących się w działania tej gałęzi rolnictwa, dopiero jednak w latach 90. hodowcy zaczęli prowadzić działalność na większą skalę. Przez dekadę, branża ta pozwalała na generowanie dużych zysków, ponieważ bariery wejścia na rynek były niskie. Takie warunki sprzyjały otwieraniu nowych ferm, jednak te, które rozpoczęły działalność w latach 2008-2014 muszą mierzyć się z dużą konkurencją.

Gospodarstwa hodowlane, które były pionierami na rynku, osiągają większe korzyści z tytułu ekonomii skali (spadek jednostkowego kosztu produkcji wraz ze wzrostem wielkości produkcji), wzrostu wydajności organizacji oraz efektu innowacji. Szacuje się, że faza inkubacji fermy hodowlanej zwierząt futerkowych trwa ok. 2 lat.
Po tym czasie hodowcy są gotowi do rozpoczęcia oferowania wytworzonych skór. Z drugiej strony, zmiany na rynku skór zachodzą dużo szybciej – w ciągu zaledwie kilku miesięcy, ceny skór na aukcjach mogą zmienić się o kilkadziesiąt procent. Rynek produkcji skór zwierząt futerkowych jest specyficzny, ponieważ ponad 95% skór surowych wyprodukowanych w Polsce, jest eksportowanych.

Obecnie fermy zwierząt futerkowych można spotkać na całym obszarze kraju. Średnio na jedno województwo przypada 40 gospodarstw hodowlanych. Dominującymi gatunkami hodowlanymi są norki i lisy. Hodowle są jednak rozłożone nierównomierne. Najwięcej gospodarstw, bo aż 35%, znajduje się w województwach wielkopolskim i zachodniopomorskim, a najmniej w województwach warmińsko-mazurskim i opolskim.   

Cena za modę

Cena aukcyjna jest wypadkową rozmiaru skóry i jakości okrywy włosowej. Branża hodowli skór zwierząt futerkowych jest w znacznym stopniu zależna od warunków klimatycznych – w przypadku srogich zim zapotrzebowanie na skóry, zwłaszcza te o gęstej pokrywie włosowej rośnie. Jednocześnie popyt na produkty tej branży jest w dużej mierze skorelowany z obecnymi trendami w modzie.

W 2012 roku średnia cena sprzedaży skóry norczej pochodzącej z hodowli europejskiej wynosiła 56 euro. Średnia cena skór duńskich zwierząt była ponad 20% wyższa od średniej europejskiej. Podobnie wysoko cenione były także te oferowane przez hodowców z Finlandii. W przypadku skór z lisów, średnia cena kształtowała się na poziomie 139 euro, co stanowi niemal trzykrotność średniej ceny otrzymywanej w 2012 roku za skóry norcze. Średnia cena za skóry pochodzące z Polski jest zbliżona do średnich cen europejskich, co oznacza, że są one dobrej jakości.

Głównym odbiorcą skór są Chiny – trafia tam 60% globalnej produkcji skór zwierząt futerkowych, które następnie zostają poddane przetworzeniu. Polska branża hodowlana ma bardzo silne powiązania z rynkami zagranicznymi. W sumie, polski eksport skór stanowi ok. 5% całkowitej wartości globalnego handlu skórami. Z badań wynika, że niemal 90% produkowanych w Polsce skór jest eksportowanych. Głównymi odbiorcami polskiego produktu są, według danych UN Comtrade22, Kanada, Finlandia, Stany Zjednoczone i Dania.
 
Czy to się opłaca?

Gospodarstwa te, jak czytamy w raporcie, można klasyfikować na wiele sposobów, by zbadać jakie osiągają dochody. Do sporządzenia omawianego opracowania, wybrano podział na gospodarstwa poniżej 5 tys. zwierząt i powyżej tej liczby. Pierwszym typem jest małe gospodarstwo (ferma), czyli takie, na którym jest hodowanych maksymalnie 5000 zwierząt. Typowe małe gospodarstwo hoduje około 1300 zwierząt. Średnie roczne przychody takiego gospodarstwa w roku 2013 wyniosły ok. 630 tys. zł. Na małych fermach, ponad 85% hodowli stanowią norki, a pozostałą lisy.

Drugim typem jest duże gospodarstwo, które hoduje ponad 5000 zwierząt. Statystyczne duże gospodarstwo hoduje ok. 85 tys. zwierząt. Blisko 100% hodowli to norki. Średnie roczne przychody takiego gospodarstwa w roku 2013 wyniosły ok. 10 300 tys. zł.

Wielkość zysku, osiąganego przez hodowców jest zależna nie tylko od przychodów, ale i kosztów, jakie muszą ponosić w celu utrzymania prowadzonych ferm i hodowanych zwierząt. Wydatki hodowców można podzielić na 5 głównych kategorii:
pasze, w tym produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego,
środki farmaceutyczno-chemiczne, w tym: wydatki na środki chemiczne (np. dezynfekcyjne, czystości itp.), wyroby farmaceutyczne (np. szczepionki, lekarstwa etc.) oraz usługi weterynaryjne,
3. energia, w tym: energia elektryczna, węgiel, gaz oraz inne paliwa (olej napędowy, opałowy),
remonty i inwestycje, w tym: remonty, naprawy, wznoszenie budynków gospodarczych, wiat hodowlanych, wydatki na maszyny (np. mieszarki, urządzenia do dozowania karmy, maszyny do obróbki skór itp.) oraz klatki,
inne, w tym: wyściółka dla zwierząt, odzież ochronna i inne.
Na podstawie badań przeprowadzonych na potrzeby raportu, obliczono średnie wydatki małego i średniego gospodarstwa na poszczególne kategorie. Warto zwrócić uwagę, że fermy w 2013 roku ponosiły największe wydatki na pasze i wydatki inwestycyjne. Warto w tym miejscu dodać, że polskie fermy przetwarzają, w ramach prowadzonej działalności, około 300 – 400 tys. ton UPPZ (uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego). Stanowi to ponad 40% całkowitej masy UPPZ tych kategorii przetwarzanych w Polsce (według informacji GIW, w 2013 roku przetworzono w sumie około 822 tys. ton UPPZ tych kategorii). Drugie co do wielkości są wydatki remontowe i inwestycyjne, w ramach których dużą część zajmują zakupy klatek.

Nieco inaczej kształtuje się struktura kosztów dla dużego gospodarstwa – tam wydatki na pasze stanowią ponad połowę łącznych wydatków, podczas gdy wydatki inwestycyjne to 30% całości. Takie wyniki nie powinny dziwić – mniejsi hodowcy, z których część zapewne dopiero rozpoczyna działalność, inwestują kapitał, by zapewnić sobie możliwości rozwoju. Duże fermy natomiast osiągają już korzyści skali, stąd główne wydatki, które ponoszą, nie są związane bezpośrednio z procesem produkcji.
Warto również zwrócić uwagę na zależność pomiędzy wielkością ponoszonych wydatków, a liczbą zwierząt na fermie. W ujęciu relatywnym, całkowite koszty ponoszone przez hodowców w przeliczeniu na jedno zwierzę są dwukrotnie wyższe na małej fermie w porównaniu do typowej dużej fermy.

Produkują i płacą

Fermy zwierząt futerkowych wygenerowały w roku 2013 łącznie ok. 291 mln zł dochodów podatkowych oraz składek społecznych dla sektora finansów publicznych, z czego same fermy wpłaciły – według szacunków specjalistów PwC, tworzących raport – ok. 91 mln zł. Stanowiło to prawie 1% procent dochodu budżetu państwa w 2013 roku. Przeciętne duże przedsiębiorstwo odprowadza rocznie na rzecz państwa ok. 486 000 zł podatków, przy czym 90% tej kwoty stanowią podatki VAT, składki i PIT-y pracowników i właścicieli.

Wkład hodowców zwierząt futerkowych w gospodarkę, czyli wygenerowana przez nich wartość dodana, wynosi łącznie niemal 1,3 mld zł, z czego wartość dodana wygenerowana bezpośrednio przez hodowców to około 570 mln zł. Pozostała wartość jest wytworzona dzięki zakupom w innych branżach i generowanych przez nie efektom, pośredniemu i indukowanemu. Branżami, zyskującymi najwięcej, dzięki działalności hodowców, są: dostarczające pasze rolnictwo (78 mln zł) oraz przetwórstwo rolno-spożywcze (93 mln zł).

Futro – polską marką eksportową

Skóry zwierząt futerkowych, pochodzące z polskich ferm, cieszą się dużą popularnością i są bardzo cenione przez nabywców, co znajduje odzwierciedlenie w wielkości eksportu. Skóry zwierząt futerkowych stanowią około 4% wartości całego polskiego eksportu produktów pochodzenia zwierzęcego i około 7% wartości całości eksportu produktów leśnictwa, rolnictwa i rybactwa w roku 2012. Eksport branży hodowli skór futerkowych był w roku 2013 porównywalny z flagowymi produktami eksportowymi polskiego rolnictwa – jego relacja do całości eksportu świń żywych oraz wieprzowiny wynosiła 22%, a do eksportu produktów z drobiu 24%. Eksport ten był także prawie trzykrotnie większy, niż wartość eksportu mięsa wieprzowego do Rosji, który w roku 2013 wyniósł nieco ponad 452 miliony złotych. Powyższe relacje pokazują, że skóry futerkowe są ważnym elementem całości polskiego eksportu rolnego.

Warto na zakończenie dodać, że branża hodowców zwierząt futerkowych daje zatrudnienie kilkudziesięciu tysiącom ludzi. Dochody hodowców oraz ich pracowników można oszacować na ok. 270 mln zł, natomiast wygenerowane dzięki hodowcom dochody w całej gospodarce to ok. 590 mln zł. Duża część wygenerowanych dochodów trafia do rolników, którzy dzięki działalności ferm byli w 2012 roku bogatsi o ok. 45 mln zł.

MS, źródło: raport PwC „Wpływ ekonomiczny branży hodowli zwierząt futerkowych na gospodarkę Polski”