Buraczane zbiory, cel: czysty i nieuszkodzony surowiec

Buraki cukrowe

Zbiory buraków w pełni – w całym kraju plantatorzy wyjechali w pole kombajnami. Tegoroczne plony są całkiem niezłe, warto więc zadbać, aby podczas zbioru korzeni nie uszkodzić i przed dostarczeniem do cukrowni je oczyścić.

Jeśli plantatorzy nie musieli wcześniej dostarczyć surowca do cukrowni, teraz dopiero wyjechali w pole, aby plon zebrać. Zazwyczaj termin zbioru przypada na drugą połowę października, jednak warunki nie sprzyjają – deszcze, lokalnie nawet obfite, utrudniają pracę kombajnów.

Oczyszczanie buraków cukrowych przed transportem do cukrowni mogłoby się wydawać prostą czynnością, gdyby nie fakt, że… istnieje spore ryzyko, że uszkodzimy korzenie, co jest często równoznaczne z utratą plonu. Otrzymanie odpowiednich parametrów co do jakości i czystości korzeni przy minimalnych stratach jest więc nie lada sztuką.

Czysty surowiec oznacza niższe koszty transportu (zmniejszona liczba przejazdów) i mniej odpadów (np. ziemi) w cukrowni. Trzeba tu pogodzić interesy nasze (plantatora) i cukrowni – powinien być zebrany cały plon o jak najwyższej jakości technologicznej, czyli prawidłowo ogłowiony, nie uszkodzony i czysty.

Już podczas zbioru buraków z pola zastosowanie nowoczesnych kombajnów pozwala na wstępne oczyszczenie korzeni z liści, czy innych zanieczyszczeń. Warto przy tym podkreślić wyższość kombajnów samojezdnych nad maszynami przyczepianymi. Wynika ona z możliwości rozbudowy ich zespołów roboczych oraz wyposażenia w układy automatyczne i kontrolno−sterujące. Dzięki temu zyskujemy większą dokładność ogławiania, wyorywania i czyszczenia buraków. Z kolei automatyczny układ utrzymujący głębokość kopania oraz regulowaną prędkość obrotową elementów układu czyszczącego minimalizuje uszkodzenia korzeni, które powstają w wyniku zbyt płytkiego wyorywania lub doczyszczania na gwiazdach czyszczących.

Jeśli jednak nie mamy dostępu do maszyn z automatyczną regulacją powyższych parametrów, musimy zwrócić uwagę na kilka „szczegółów”. Na glebach lekkich powinniśmy zmniejszyć prędkość i kąt pochylenia gwiazd czyszczących, a na cięższych je zwiększyć. Dodatkowo, najczęstszymi błędami, które popełniamy podczas zbioru, jest zbyt małe zagłębianie wyciągaczy, nieprawidłowe prowadzenie ich wzdłuż rzędu (szczególnie w maszynach wielorzędowych) albo po prostu zboczenie z linii rzędu. Jeśli chodzi o rodzaje wyciągaczy, to te polderowe mniej uszkadzają i zanieczyszczają ziemią korzenie niż kołowe. Według praktyków, najgorzej spisują się tu wyciągacze widłowe. Pamiętajmy też o wyregulowaniu ogławiacza tak, aby nóż obcinał główkę korzenia na wysokości dolnej linii żywych oczek liści. Wyższe cięcie spowoduje spadek jakości buraków, a niższe uszkodzenie warzywa i stratę plonu.

Po wykopaniu korzeni, są one „oblepione” ziemią, dlatego istotne jest ich dalsze oczyszczenie. W końcu transport buraków, gdzie nawet kilkanaście procent wagi to ziemia, jest nieopłacalny (właśnie o tych kilkanaście procent). Dlatego też korzenie trzeba na kilka dni (albo i dłużej) pozostawić do obeschnięcia w pryzmie w miejscu wykopania. Pamiętajmy jednak, że im dłużej przechowujemy buraki na pryzmie, tym większe są ich straty w masie i zawartości cukru.

Dopiero po tym czasie można brać się za załadunek na samochody specjalnymi doczyszczarko−ładowarkami. Powinny one maksymalnie doczyszczać korzenie przed transportem, przy jak najmniejszym ryzyku ich uszkodzenia mechanicznego.

Cukrownie są bardzo wymagające w kwestii czystości dostarczanych buraków. Plantator musi zadbać, aby zanieczyszczenia organiczne w surowcu (czyli liście lub chwasty) nie przekraczały 1% całej masy towaru. Zawartość dopuszczalnej zawartości ziemi i piasku jest określana indywidualnie każdego roku. Warto je sprawdzić, zanim dostarczymy buraki do cukrowni, aby uniknąć na miejscu przykrych niespodzianek…