ARiMR na dywaniku

Nowy prezes ARiMR, Daniel Obajtek przedstawił wyniki niezależnego audytu przeprowadzonego w agencji. Wykazał on wiele nieprawidłowości i zaniedbań poprzedniego kierownictwa. Według niego miliony złotych niemal rozpływały się w powietrzu.

Przeprowadzony w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji i Rolnictwa niezależny audyt miał na celu sprawdzenie i wykrycie możliwych nieprawidłowości i zaniedbań poprzednich włodarzy ARiMR. I takie właśnie zaniedbania wykrył, chociaż słowo to nie do końca oddaje faktyczne rezultaty kontroli…

Zaczynając od płatności bezpośrednich…
Jak podkreślił prezes ARiMR, system informatyczny na dopłaty za 2015 roku został zlecony przez poprzednie kierownictwo Agencji z opóźnieniem. Według prezesa Obajtka, aneks podpisany przez poprzednie kierownictwo, dot. terminu realizacji tego systemu, został przełożony z połowy listopada 2015 r. na 22. lutego 2016 roku. Dodatkowo, nie było ogłaszanego przetargu na jego realizację. − Gdyby ten termin nie został zakwestionowany, pierwsze wypłaty pełnych należności byłyby możliwe dopiero w marcu tego roku − powiedział.

Prezes ARiMR zapewniał, że dopłaty bezpośrednie dla rolników nie są zagrożone. Podkreślił on, że do końca lutego agencja wypłaciła ok. 7,5 mld zł. Na marzec zaplanowano wypłatę kolejnych 3,5 mld zł. Z naszych informacji wynika jednak, że dotychczasowe wypłaty były kierowane do małych i średnich gospodarstw, ponieważ na to pozwalał system teleinformatyczny. Problem jest jednak z wypłatą dopłat dla dużych gospodarstw. Tutaj już są opóźnienia, które zapewne jeszcze trochę potrwają.

… poprzez zakup sprzętu…
Według przeprowadzonej kontroli w instytucji, w agencji w magazynach zalega sprzęt nie użyty jeszcze od czasu zakupu wart ok. 2 mln zł. oraz nowy sprzęt serwerowy o wartości 843 tys. złotych, który już zdążył stracić gwarancję, mimo, że nie był używany.

…aż po szkolenia i wyjazdy integracyjne.
Daniel Obajtek podkreślił, że poprzednie kierownictwo ARiMR w latach 2008−2015 przeznaczyło 281 milionów złotych na nagrody, blisko 54 mln złotych na szkolenia i ponad 36 mln złotych na działalność promocyjno−informacyjną. Nowy prezes podkreślił, że jego zdaniem pieniądze te były wydawane bardziej na kampanie wyborcze poszczególnych osób i partii, niż samej instytucji, a rzekome szkolenia były pretekstem do imprez integracyjnych. Te jednak informacje nie zostały potwierdzone.
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności