Akcja deratyzacja, czyli jak radzić sobie z gryzoniami

fot. pixabay

W budynkach inwentarskich i ich sąsiedztwie spotykanymi gryzoniami są myszy polna i domowa, oraz szczury: śniady i wędrowny. Niszczą one uprawy, przechowywaną żywność oraz paszę. Uszkadzają zabudowania i stwarzają zagrożenia epidemiologiczne. Zwalczanie gryzoni jest ważnym zabiegiem poprawiającym zdrowie zwierząt gospodarskich.

Rozpowszechnione są szczury, wędrowny i śniady. Zamieszkują fermy hodowlane, piwnice, podpiwniczenia, a także przewody kanalizacyjne, ściekowe, magazyny i składy. Są wszystkożerne. Pływają, nurkują, dobrze się poruszają w rurach kanalizacyjnych. Aktywność ich trwa całą dobę, a jej nasilenie przypada na noc. Nie dysponują najlepszym wzrokiem, brak ten rekompensuje im znakomity węch.

Szczury zjadają ok. 20-30 g pożywienia i wypijają ok. 30 ml wody, dziennie. Wydalają ok. 20 grudek kału i ok. 16 ml moczu. Sto osobników w ciągu roku konsumuje ok. 1 tony paszy. Szczury chętnie jedzą zboża, nie gardząc pokarmem pochodzenia zwierzęcego. Powodowane przez nie szkody, to nie tylko niszczenie budynków poprzez drążenie licznych korytarzy, labiryntów, lecz także wyjadanie i niedopuszczanie zwierząt do karmy. Roznoszą patogeny przyczyniające się do ok. 50 groźnych schorzeń zwierząt i ludzi. Są to najczęściej: wirusy, bakterie, pierwotniaki, tasiemce, przywry oraz nicienie, a ich skutkiem są: leptospirozy, dezynterie, pomór świń, pryszczyca, choroba Aujeszky’ego, trychinozy, toksoplazmozy. Legendarną chorobą, roznoszoną  w wiekach średnich przez szczury była – dżuma.

Występowanie gryzoni w bezpośrednim sąsiedztwie ludzi oraz zwierząt gospodarskich powoduje znaczne straty. W silosach i magazynach pasz, zjadają i niszczą znaczną ilość składowanych produktów. Zanieczyszczają paszę odchodami, moczem, sierścią, krwią, martwymi osobnikami. Uszkadzają worki, palety, pudła i inne opakowania. Ich silne oraz mocne siekacze potrafią uszkadzać przewody instalacji wodnokanalizacyjnej, elektrycznej oraz telefonicznej, co jest często przyczyną różnych awarii. Uszkadzają także elementy wyposażenia zabudowań. Są zdolne naruszyć nawet konstrukcję całego budynku poprzez podgryzanie drewnianych i betonowych elementów. Szczury mogą atakować również obsługę fermy, a niejednokrotnie zdarzały się przypadki pogryzienia.

Chroniąc swój obiekt przed szczurami hodowca powinien zapewnić mu tzw. warunki szczuroszczelności, polegające na zabezpieczeniu budynków inwentarskich przed możliwością wtargnięcia do ich wnętrza gryzoni. W tym celu zakłada się w oknach piwnicznych i kratkach wentylacyjnych drobną stalową siatkę, odporną na przegryzienia mocnymi siekaczami gryzoni. Otwory kanalizacyjne zasłania się stalowymi kratkami, aby gryzonie jak np. szczur wędrowny, który jest dobrym pływakiem, nie dostał się do ich wnętrza. Należy pamiętać też o zabezpieczeniu przejść instalacji wodnokanalizacyjnych i elektrycznych przez ściany budynków. .

Przystępując do odszczurzania, inaczej deratyzacji, należy działać w sposób przemyślany i systematyczny. Skuteczna deratyzacja, to zabieg wykonywany na kilku poziomach. Można tu wyróżnić, procedury sanitarno-higieniczne, szczuroszczelność, monitoring, oraz metody bezpośrednie, chemiczne, naturalne i mechaniczne.

Metody mechaniczne, polegają na stosowaniu wszelkiego typu łapek, chwytaczy i potrzasków. Przy niewielkiej skali zagrożenia, czy w zabudowaniach o niedużych rozmiarach, metody te, mogą okazać się wystarczające, szczególnie w przypadku pojawienia się myszy. Jeżeli eliminacja gryzoni metodami fizycznymi lub mechanicznymi nie przynosi oczekiwanych rezultatów, należy przeprowadzić deratyzację metodą chemiczną. Powinna być ona wykonana przez osoby odpowiednio wykwalifikowane i przeszkolone do tego typu działań. Polega na stosowaniu trutek pokarmowych (rodentycydów), które gryzonie chętnie zjadają. Zadaniem kluczowym jest wybór odpowiedniego preparatu gryzoniobójczego.

Rodentycydy obniżają krzepliwość krwi co wywoduje krwotok wewnętrzny u gryzonia i śmierć. Inne obniżają temperaturę ciała co pociąga za sobą śmierć z powodu hipotermii. Rodentycydy oparte na antykoagulantach drugiej generacji są znacznie silniejsze od produktów pierwszej generacji, takich jak warfaryna. Najsilniejsze – flokumafen i brodifakum – mogą być śmiertelne dla szczurów i myszy nawet po jednokrotnym spożyciu. Słabiej działające preparaty, zawierające bromadiolon i difenakum, wymagają zjedzenia przez gryzonia więcej porcji.

Aby skutecznie i bezpiecznie likwidować gryzonie, niezbędna jest rozległa wiedza, zarówno o metodach deratyzacyjnych, jak i o obyczajach tych zwierząt. Usługi w zakresie deratyzacji, proponuje dziś szereg wyspecjalizowanych firm. Z racji trudności oraz rozległości zagadnienia, szczególnie w przypadku dużego zagrożenia gryzoniami, najlepiej skorzystać z ich oferty.

prof. dr hab. inż. Tadeusz Barowicz

Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu magazynu Wiadomości Rolnicze Polska

1 KOMENTARZ

  1. Witam. Dodałbym jeszcze jedną ważna rzecz. Od dnia 01.03.2018 r. zostały zaostrzone przepisy dotyczące Rodentycydów, które zagrażają płodowi !!! – Używać je mogą tylko profesjonalne firmy DDD – Zakup i używanie ich przez osoby postronne jest zakazane według ROZPORZĄDZENIE WYKONAWCZE KOMISJI (UE) 2017/1381

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności