A może soja? – Cz. III: zbiór roślin i opłacalność produkcji

soja
Soja, fot. wrp.pl

W jaki sposób najlepiej zbierać soję? Jak wygląda kwestia zbytu nasion i czy w ogóle uprawa soi jest w Polsce opłacalna? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w trzeciej, ostatniej części naszego poradnika.

Zbiór roślin

Soję w naszych warunkach klimatycznych zbiera się przeważnie od połowy września do końca października. Termin zbioru warunkowany jest klasą wczesności odmian, przebiegiem pogody w okresie wegetacji oraz poziomem nawożenia. Dojrzałość pełną roślin poznaje się po opadnięciu wszystkich liści, gdy strąki brązowieją, a nasiona nabierają żółtego koloru z widocznym charakterystycznym brązowym znaczkiem.

Czytaj także: A może soja? – cz. I: biologia gatunku, stanowisko, zabiegi agrotechniczne, termin i norma wysiewu

Niekorzystną cechą większości odmian jest niskie osadzenie dolnych strąków, co powoduje straty nasion podczas zbioru. Aby uniknąć przecinania dolnych strąków i pozostawiania ich na polu, należy kosić bardzo nisko. Istnieją na rynku także specjalne hedery do zbioru soi z elastycznym przyrządem tnącym oraz o innym kącie koszenia roślin, co umożliwia zebranie najniżej osadzonych strąków. Jeżeli nasiona zostały zebrane przy wilgotności przekraczającej 14%, należy je dosuszyć w temperaturze nieprzekraczającej 30°C. Maksymalna zawartość wody w przechowywanych nasionach powinna wynosić nie więcej niż 15%.

 Ekonomika uprawy

Jednym z głównych czynników decydujących o uprawie soi jest opłacalność produkcji. Wpływ na opłacalność uprawy mają z jednej strony koszty poniesione na produkcję, a z drugiej wielkość przychodu. Największe koszty w uprawie soi są związane z zakupem materiału siewnego (160–180 PLN/j.s.), nawozów mineralnych N-P2O5-K2O stosowanych w dawce 60-60-120 kg/ha (180 PLN/ha superfosfat potrójny, 260 PLN/ha sól potasowa, 180 PLN/ha saletra amonowa), środków ochrony roślin (herbicyd – 500 PLN, insektycyd – 450 PLN) oraz koszty uprawy 1 ha (900 PLN).

Dlatego też w kalkulacji kosztów należy uwzględnić te czynniki, które w sposób beznakładowy poprawiają efektywność produkcji soi. Do nich należą: termin siewu oraz przyjęta obsada. Kotecki i Lewandowska (2020) udowodnili, że wraz z opóźnieniem terminu siewu maleją plony. Wysiew nasion w połowie kwietnia w porównaniu z pierwszą dekadą mają skutkuje wzrostem plonowania soi o 7%, wzrostem ilości białka w nasionach o 14%, a tłuszczu o 8%. Ponadto, w dobrych warunkach glebowych odmiany Aligator, Mavka, Merlin, Sultana należy wysiewać w zagęszczeniu 45 nasion/m2, natomiast odmiany Abelina, Augusta i Lissabon powinny być wysiewane gęściej, w ilości 60 nasion/m2.

Zakup szczepionki bakteryjnej (90 PLN) o relatywnie niskim koszcie jest bardzo ważny z punktu widzenia uzyskanych korzyści długofalowych. Bez względu na zastosowaną technologię szczepienia nasion bakteriami z rodzaju Bradryzobium japonicum tradycyjną vs. innowacyjną, można uzyskać znaczący wzrost plonu nasion oraz plonu białka i tłuszczu. Wartością dodaną jest wzbogacenie stanowiska w azot łatwo dostępny, który w całości jest wykorzystany przez roślinę następczą w zmianowaniu, co pozwala ograniczyć nawożenie mineralne, średnio o 20%.

Czytaj także: A może soja? – Cz. II: dobór odmian, nawożenie i ochrona

Wielkość uzyskiwanego przychodu bez uwzględnienia dopłat przez rolników zależy od poziomu plonu i ceny sprzedaży w skupie, która jest zależna od cen soi na rynkach światowych (średnio 1500 PLN/ha). Plonowanie soi w zależności od gospodarstw i regionu kształtuje się w przedziale od 2,0 t/ha do 3,0 t/ha. Niekorzystne warunki pogodowe skutkują niskim plonowaniem soi oraz niską dochodowością. Dzięki wprowadzonym dotacjom do uprawy roślin strączkowych można uzyskać do 1500 PLN subwencji (jednolita płatność obszarowa – 460 PLN, zazielenienie – 310 PLN, specjalna płatność do strączkowych – 697 PLN, dopłata do materiału siewnego – 103 PLN), co czyni ten gatunek opłacalnym w naszych warunkach uprawy. Kotecki i Lewandowska (2000) dowiedli, że przy średnich kosztach uprawy 1 ha soi wynoszącym 3009,04 PLN, uwzględniając średnią cenę sprzedaży 1 tony nasion w kwocie 1514 PLN, próg rentowności bez dopłat, uzyskuje się przy plonie 2 t/ha.

Zbyt plonu

O powodzeniu uprawy soi decydują nie tylko kompetencje rolników w zakresie agrotechniki gatunku, ale również możliwość zagospodarowania nasion. W ostatnich latach rozwinął się znacząco rynek podmiotów (głównie małych i średnich) skupujących i przetwarzających soję w województwach: zachodniopomorskim, śląskim, pomorskim, podkarpackim i mazowieckim, co daje realną możliwość zbytu nasion.

Z uwagi na niewielką podaż nasion soi na rynku, firmy sektora tłuszczowego nie są zainteresowane surowcem, ale przy założeniu zwiększenia areału uprawy gatunku może się to zmienić. Prowadzona nowa polityka rolna jest ukierunkowana na tzw. samowystarczalność krajowego surowca białkowego i wspiera rozwój podmiotów przetwórstwa nasion soi oraz podmiotów dystrybuujących kwalifikowany materiał siewny. Obserwuje się znaczące zainteresowanie „czystą paszą” wśród producentów ekożywności, co przyczyni się znacząco do samoistnego rozwoju rynku sojowego w Polsce. Obecnie największe zapotrzebowanie na nasiona soi, wolne od GMO, obserwuje się na zachodzie Europy m.in. w Austrii, a na świecie w Azji.

Prof. Kulig, dr A. Klimek

1 KOMENTARZ

  1. Co to za ekonomia z tą soją uprawa soi ma się opłacać rolnikowi a nie mydlenie oczu dopłatami albo opowiadanie że w zamian zostawia dobre stanowisko pod rośliny następcze. Uprawa ma być opłacalna dlaczego jeśli wszyscy chwalą soję bez GMO a cena jest do du… py powinna kosztować tyle co rzepak.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności