„Rolnictwo to nie zabawa, nasze problemy to nie fikcja”

Dziś tj. 23 maja rolnicy zablokują ulice  Warszawy. W proteście, którego organizatorem jest Stowarzyszenie Producentów Ziemniaków i Warzyw  zapowiedziało udział około 1700 osób. Niezadowoleni z polityki rolnej obecnego rządu rolnicy przejdą spod Placu Defilad do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów gdzie zamierzają wręczyć premierowo Mateuszowi Morawieckiego swoje postulaty. Jeden z nich dotyczy dymisji ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, którego członkowie Unii Warzywno – Ziemniaczanej obarczają winą za aktualna sytuacją na rynku owoców i warzyw.

Publikujemy treść apelu do rolników przygotowanej przez Stowarzyszenie Producentów Ziemniaków i Warzyw – Unia Warzywnio – Ziemniaczana:

“Rolnictwo to nie zabawa, nasze problemy to nie fikcja

Bardzo trudna sytuacja rolnictwa w Polsce zmusza rolników do podjęcia akcji strajkowych.

Obecna sytuacja spowodowana jest blisko trzydziestoletnimi zaniedbaniami poczynionymi przez kolejne partie polityczne.

Dwa miesiące rozmów z Ministrem Rolnictwa nie przyniosło nawet najmniejszych efektów. Dowiedzieliśmy się jedynie, że nie potrafimy strajkować, a polskie służby sanitarne nie mają ochoty odpowiednio badać towarów napływających do Polski (bo wybuchnie wojna ekonomiczna w Europie).

Dziś polski rolnik jest całkowicie odcięty od krajowych oraz zagranicznych rynków zbytu. Handel w Polsce opanowany jest przez zagraniczne sieci handlowe, które nie są zainteresowane sprzedawaniem Polakom rodzimych produktów rolnych.

Błędne oznaczenia produktów w sklepach bądź ich brak to dziś coś ‘normalnego’ w polskich sklepach. Polski konsument bez problemu może kupić towar zagraniczny (często sprzedawany jako polski), który nie jest dostatecznie zbadany, co za tym idzie – jest szkodliwy i trujący.

W Polsce nie ma realnych kar za przekroczenie norm pozostałości ŚOR oraz błędne oznaczenia produktów. Są to kary symboliczne. W innych krajach Europy są kilkukrotnie wyższe, a na Białorusi za podobne przestępstwa jest kara więzienia.

Brak dostępu do rynku to tyko jeden z problemów, a jest ich naprawdę dużo.
Mają jedną wspólną cechę: przyczyniają się do upadku rolnictwa w Polsce.

Szkody łowiecki to problem, o którym najchętniej rządzący przestaliby mówić. Niestety to kolejny element patologii, na który godzą się władze. Odszkodowania za szkody łowieckie powinny być wypłacone natychmiastowo, a obecne prawo łowieckie całkowicie zmienione na prawo służące społeczeństwu, a nie elitom i zwierzętom.

Problemy dotyczą produkcji i sprzedaży warzyw, ziemniaków. Ogromnym problemem jest ciągle rozprzestrzeniający się ASF i brak realnej walki z nim. Problemem jest wiszący w powietrzu zakaz uboju rytualnego. Rynek mleka póki co jeszcze funkcjonuje dobrze – do czasu wpuszczenia na rynek zgromadzonego w Europie mleka w proszku.

Problemem jest przyjmowanie do Polski wszelkich towarów z zagranicy i mówienie, że nie ma to wpływu na rynek krajowy.

Lista postulatów ciągle jest w budowie. Czekamy na kolejne zgłoszenia. Jak sami widzicie problemów jest wiele. Jednak ich rozwiązanie jest dziecinnie proste. Państwo polskie nie robi nic by obecną sytuacje zmienić. Zaczynamy na Placu Defilad pod Pałacem Kultury i Nauki o godzinie 10.00.”

Źródło: Unia Warzywno–Ziemniaczana