reklama
Baner lexis
reklama
Baner Yara

reklama
Baner Massey
reklama
Baner BASF Revy

40 tys. euro za używany ciągnik już nie szokuje. Rynek zmienił zasady

Sprzedaż spada, ceny rosną, a dobry ciągnik znika szybciej niż świeże bułki. Europejski rynek wtórny wyraźnie zmienia zasady gry – dziś nie kupuje się okazji, tylko gotowość do pracy. Sprawdzamy, co to oznacza dla rolnikó

reklama
Baner BASF Revy
reklama
Baner Amazone

Jeszcze niedawno rynek używanych ciągników przypominał giełdę z szerokim wyborem i rozsądnymi cenami. Dziś? Raczej selektywny rynek dla zdecydowanych. Maszyn jest mniej, decyzje zapadają szybciej, a ceny wyraźnie poszły w górę. I to sporo.

Mniej sprzedaży, więcej pieniędzy na stole

Dane z końcówki 2025 roku nie pozostawiają złudzeń: sprzedaż ciągników spadła o 18%, ale średnia cena wzrosła o 14% – i dobiła do poziomu około 40 tys. euro. Brzmi jak paradoks? Niekoniecznie.

reklama
Baner evritell
reklama
Baner KIOTI

Kupujący przestali polować na „okazje”. Teraz liczy się jedno: ciągnik ma pracować od razu i zarabiać. Jeśli maszyna spełnia te warunki – cena schodzi na drugi plan.

Koniec zakupów „na zapas”

Zmienia się sposób myślenia. Rolnik nie wymienia ciągnika, bo „już czas”. Wymienia go wtedy, gdy:

reklama
Baner Stihl kosa
reklama
Baner Kabat
  • stary przestaje być opłacalny,
  • nowy (czytaj: używany, ale sprawdzony) ma od razu wejść do roboty.

Efekt? Mniej ofert (spadek o 9%), ale popyt praktycznie bez zmian. Rynek nie hamuje – on się uszczelnia. Słabe maszyny odpadają, dobre znikają błyskawicznie.

Kupujesz blisko, śpisz spokojniej

Aż 65% transakcji odbywa się lokalnie. To nie przypadek. Transport, części, serwis – wszystko to kosztuje i komplikuje życie. Dlatego wielu kupujących wybiera sprzęt „z sąsiedztwa”, nawet jeśli trzeba zapłacić więcej. Najwięcej kupują: Włosi, Hiszpanie i Francuzi.

John Deere liderem używek i marzeń

Największe zainteresowanie wykazują: Niemcy, Skandynawowie (Szwecja, Dania). Marki? Tu rządzi praktyka, nie marzenia. Na aukcjach najlepiej sprzedają się: New Holland, Fendt, Case IH. Ale gdy spojrzymy na to, czego ludzie szukają – lider jest inny: John Deere.

To klasyczny rozdźwięk: co innego chcemy, a co innego jesteśmy w stanie kupić. Za John Deere’a często trzeba zapłacić więcej – dlatego króluje w wyszukiwaniach, ale nie zawsze w finalnych transakcjach.

Tani też ma swoje miejsce

Ciekawostka? Najlepiej sprzedającym się modelem był prosty Plus Power TT604 za około 5,5 tys. euro. To dowód, że rynek ma dwa bieguny:

  • drogie, zachodnie maszyny,
  • oraz tanie, proste konstrukcje „do roboty bez filozofii”.

I jedne, i drugie znajdują nabywców.

Co z tego wynika dla rolnika?

Sytuacja jest dość klarowna:

  • Po pierwsze – taniej nie będzie
    40 tys. euro za używany ciągnik przestaje szokować.
  • Po drugie – decyzje trzeba podejmować szybciej
    Dobre maszyny nie czekają długo.
  • Po trzecie – liczy się stan, nie okazja
    Lepszy droższy, ale pewny egzemplarz niż „okazja”, która stanie po pierwszym sezonie.

Wniosek? Rynek dorósł

Rynek używanych ciągników w Europie przestał być przypadkowy. Dziś rządzi nim konkret: dostępność, sprawność i szybki zwrot z inwestycji. A kto liczy na powrót tanich okazji?
Może się doczekać… ale raczej nieprędko.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner BAYER

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI