Uzel nie będzie produkował Ursusa

0
390

Turecki Uzel jednak nie będzie produkował wspólnie z Grupą Bumar ciągników Ursus. Inwestor nie spełnił warunków umowy i nie doszło do podniesienia kapitału, utworzonej w ubiegłym roku we wrześniu spółki Ursus International Traktor. Bumar-Ursus już wkrótce wystąpi z nową publiczną ofertą do wszystkich inwestorów zainteresowanych losem polskiego ciągnika. N

Miało być tak pięknie. Ursus, należący do Grupy Bumar, postanowił odrobić straconą pozycję na rynku. Mimo podjętych w latach 2003-2005 inwestycji (m.in. powstaje nowa linia traktorów New Ursus”), Bumar samotnie nie był w stanie tego zrobić. Dlatego też przystąpiono do poszukiwań inwestora strategicznego. Ofertą zainteresowało się kilku rodzimych producentów, a także firmy zagraniczne m.in. turecki Uzel, (który dotychczas dostarczał niektóre podzespoły do polskich traktorów). Przez jakiś czas Bumar prowadził rozmowy także z austriackim Steyr (producent wozów bojowych). Zarząd Bumar decyduje się ostatecznie na współpracę z Turkami.

Pierwotna umowa została podpisana jeszcze w grudniu 2006r. Jednak dopiero 10 września 2007r. zawarto aneks, który umożliwił jej realizację i przystąpieie „bumarowskiej” spółki Ursus do utworzonego przez Uzel podmiotu o nazwie Ursus International Traktor (UIT). Uzel miał pozostać jednocześnie jej większościowym udziałowcem. Zgodnie z umową, strona Polska miała wnieść do spółki linię produkcyjną, stosowną dokumentację i znak firmowy. Uzel ma aportować do UIT gotówkę i dokumentację dotyczącą specyfikacji ciągników Euro 3.
– My byliśmy gotowi po 10 września, na wniesienie naszego wkładu – mówi Rafał Kowalczyk, dyrektor nadzoru właścicielskiego Bumar. Natomiast strona turecka nie przystąpiła do transakcji. W listopadzie 2006 roku zawarliśmy w związku z tym porozumienie, dając Uzelowi czas do końca grudnia na wniesienie stosowanego aportu, w zamian za pokrycie kosztów związanych z opóźnieniem transakcji. Niestety turecki inwestor również do tego czasu, nie wykonał żadnego ruchu. Tym samym nasza umowa wygasła.

Plany nowej spółki były ambitne. W ciągu kolejnych trzech lat Uzel miał zainwestować 75 mln złotych w UIT. Do roku 2009 planowane jest zwiększenie łącznej liczby sprzedanych maszyn do nawet 7 tys. sztuk rocznie! Z tego 30 – 35% miało być przeznaczone na eksport. Ursus miał zyskać ponadto dostęp do sieci dostawców Uzel w 20 krajach. Dziś te informacje można włożyć między bajki.

Dlaczego Uzel nie spełnił warunków umowy? Przyczyny są prawdopodobnie dwie. Pierwsza to załamanie rynku tureckiego, który jest głównym polem działania Uzela. W roku 2007 ta publiczna spółka, odnotowała spadek produkcji z 20 tys. szt. traktorów do 15 tys. Prognozy na rok 2008 są jeszcze gorsze – Uzel ma wyprodukować niewiele ponad 10 tys. sztuk maszyn. Chociaż to wciąż dużo, taki spadek, być może zachwiał płynnością finansową spółki. Druga przyczyna, to wewnętrzny konflikt udziałowców Uzela – firmy rodzinnej. Prezes i dyrektor generalny korporacji Önder Uzel jest prekursorem międzynarodowej ekspansji tureckiej spółki. Prowadził negocjacje z Bumarem. Reszta zarządu nie była zwolennikiem tego pomysłu. Najprawdopodobniej, to również miało wpływ na zerwanie współpracy z polską stroną. Chociaż Uzel, w dalszym ciągu wyraża ponoć zainteresowanie spółką UIT.

Co będzie dalej z Ursusem? Zdaniem R. Kowalczyka, nie ma powodu do obaw. Ursus nadal będzie produkowany.
– Przygotowujemy nowe zaproszenie do rozmów z potencjalnymi inwestorami. Spółka Ursus istnieje i będzie istnieć w obecnym kształcie. Co najważniejsze mamy też zatwierdzony plan produkcyjny na rok 2008. Z warszawskiej fabryki wyjedzie znacznie więcej (co najmniej 1700 sztuk)j ciągników niż w roku 2007 (w roku 2007 wyprodukowano ok. 1100 sztuk – dop. red.). Certyfikujemy nowe traktory w specyfikacji Euro 3 a pracownicy nie powinni obawiać się o swoje miejsca pracy – dodaje R. Kowalczyk.

Kto zostanie nowym inwestorem strategicznym Ursusa? Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, może być ich kilku. Niewykluczone, że będą to inwestorzy z Polski. Tym bardziej, że redakcja otrzymała informację o rzekomym spotkaniu, organizowanym przez rodzimych producentów maszyn, którego tematem była sytuacja w jakiej znalazł się Ursus.
Na razie wszyscy czekają z niecierpliwością na konkretne oferty ze strony Bumaru.

Marcin Simiński
Wrp.pl

Krótka historia Ursusa:
Pierwsze ciągniki marki Ursus opuściły fabrykę w roku 1922. Po wojnie polskie traktory zmechanizowały rolnictwo w Europie Środkowo-Wschodniej, szybko przyjmując się u klientów. Do dziś traktor Ursus to swoisty symbol polskiej wsi. Okres świetności kończy się dla Ursusa w drugiej połowie lat 90-tych. Ursus nie rozwija się i traci pozycję. W konsekwencji, przepaść technologiczna, sprawia, że Polscy rolnicy, mimo ogromnego sentymentu do marki, wybierają maszyny zachodnich producentów, a nawet tych z odległej Korei czy Japonii. Kłopoty Ursusa świetnie też wykorzystuje czeski Zetor, oferując początkowo tańsze i prostsze w obsłudze ciągniki. Dopiero w roku 2003 nadzieje, na przywrócenie świetności marki, powracają, kiedy Ursus wchodzi do Grupy Bumar. Na rynku pojawiają się nowe modele ciągnika z linii „New Ursus” (Nowy Ursus), z nowa skrzynią biegów, kabiną, designem (stylistyka) oraz większą mocą. Mimo to w roku 2006 marka wciąż jest na rynkowym marginesie, z 12% udziałem w rynku. Powstanie UIT miało to zmienić. Niestety i to się nie udaje. N”