Krach na rynku drobiu

0
670

Skończyła się hossa na rynku drobiu w Polsce. Dziś ubojnie oferują  hodowcom  za dostarczone kurczaki ceny często poniżej kosztów produkcji. Według danych resortu rolnictwa, w kwietniu ceny osiągnęły poziom najniższy od 2010 roku. Co będzie dalej – nikt nie wie.

– Ceny drobiu spadają, a koszty produkcji rosną ze względu na podwyżki cen pasz. Ubojnie nie tylko mało płacą, ale też robią trudności z odbiorem drobiu. Jeśli tak dalej będzie, to wielu hodowców pójdzie z przysłowiowymi torbami – żali się pan Radosław, właściciel kilkunastu kurników w okolicach Kalisza w Wielkopolsce.

Obecnie ceny wolnorynkowego skupu żywca drobiowego wynoszą od 1,50 zł do 3 zł netto za kilogram, natomiast minimalna cena pokrycia kosztów hodowli wynosi obecnie około 3 zł netto za 1 kilogram.

Zdaniem analityków z Banku PKO BP, przyczyną spadku cen jest obniżenie popytu na mięso, wynikające z mniejszej możliwości sprzedaży do sektora HoReCa (w całej UE) i spadku eksportu poza UE. Ceny sprzedaży filetów drobiowych w 3 tyg. kwietnia były niższe o 20,2% r/r, a ceny tuszek (65% z szyjami) o 37,8% r/r (poziom najniższy od 14 lat).

– Nierównowaga na rynku skutkuje nadpodażą żywca drobiowego. Dane GUS wskazują na 7,8% (r/r) spadek krajowej produkcji mięsa drobiowego w marcu (w tym aż 29% r/r w przypadku tuszek drobiowych) w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 49 osób. Jednocześnie według danych Eurostatu, wylęgi piskląt (brojlerów) w Polsce w pierwszym kwartale 2020 roku wzrosły o 12,5% r/r. Spadki cen na rynku drobiu nasila dodatkowo występowanie grypy ptaków, której pierwsze ogniska (od 2017) odnotowywano w Polsce na przełomie 2019 i 2020, skutkujący utratą ważnych rynków eksportowych.

Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że polski eksport mięsa i podrobów drobiowych łącznie w styczniu i lutym zmalał o 5,3% r/r (-12,6 tys. ton). Ubytek eksportu wynikający z ograniczenia sprzedaży drobiu do Chin, Wietnamu, RPA, Beninu oraz na Ukrainę wyniósł łącznie w analogicznym okresie 25,8 tys. ton – informuje Piotr Bujak, dyrektor Departamentu Analiz Sektorowych Banku PKO BP.

Komisja Europejska oczekuje, że konsumpcja mięsa drobiowego w UE w 2020 nie ulegnie spadkowi (prognozowany wzrost o 0,8% r/r per capita), co przy mniejszej sprzedaży do HoReCa może sugerować zwiększenie zapotrzebowania na drób w gospodarstwach domowych. W warunkach pogarszających się dochodów konsumentów, możliwy jest również wzrost spożycia mięsa drobiowego względem droższej wieprzowiny i wołowiny.

Według bankowych analityków, odmrożenie kanału HoReCa w UE prawdopodobnie nie zapewni pełnej odbudowy popytu w perspektywie kilkumiesięcznej z uwagi na możliwe ograniczenia sanitarne w działalności gastronomii i obawy konsumentów przed zarażeniem się.

Jak zapowiada Departament Analiz Sektorowych Banku PKO BP, w kolejnych tygodniach możliwe są zmiany w zakresie struktury kanałów dystrybucji drobiu, a także spadek dynamiki produkcji w reakcji na pogorszenie opłacalności chowu, co może oznaczać, że ceny znajdą się w łagodnym trendzie wzrostowym.

Autor: Samuel Skrzysz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności