Jedno− czy dwutarczowy?

0
1153
Fot. www.uniagroup.com

Wśród maszyn do rozsiewania nawozów mineralnych największy udział mają zawieszane rozsiewacze tarczowe, są one chętnie kupowane przez rolników ze względu na ich stosunkowo prostą konstrukcję, małą masę oraz dużą wydajność… Jaki więc rozsiewaczy wybrać: jedno− czy dwutarczowy?

Zawieszane rozsiewacze jednotarczowe, tzw. „lejki” są maszynami prostymi i tanimi o ładowności zbiornika nawozowego najczęściej 300−400 kg. Podstawową wadą tych maszyn jest to, że zespołem jednotarczowym bardzo trudno jest uzyskać symetrię wysiewu, tzn. jednakową odległość rozsiewu nawozu na lewą i prawą stronę rozsiewacza.

W zależności od rodzaju wysiewanego nawozu, konieczna jest więc regulacja symetrii wysiewu, a uzyskuje się to przez zmianę miejsca zsypywania nawozu na tarczę. Przy wysiewie nawozów granulowanych otwór dozujący powinien być przesunięty zgodnie z kierunkiem obrotu tarczy rozsiewającej, a przy wysiewie nawozów pylistych w kierunku przeciwnym. Wymaga to od rolnika doświadczenia. Samo sprawdzenie poprawności tej regulacji jest trudne, a wręcz wizualnie niemożliwe, gdyż pas rozrzutu nawozu w rozsiewaczach tarczowych zawsze jest większy niż szerokość robocza.

Wybierać należy więc rozsiewacz, w którym łatwo można na uwrociu wyłączyć podawanie nawozu na tarczę bez naruszenia wyregulowanej dawki nawozu. Musi być możliwość łatwej regulacji symetrii wysiewu nawozu, a ładowność nie powinna być większa niż 500 kg (te o wyższej ładowności są nieopłacalne, ponieważ ich koszt jest taki, jak rozsiewaczy dwutarczowych, a do współpracy wymagają ciągnika o dużej mocy).

W Polsce dostępne są rozsiewacze takich producentów, jak np.: Unia Group, POM Augustów, SIPMA SA, czy Jar−Met.

Rozsiewacze dwutarczowe są bardziej wydajne i precyzyjne niż rozsiewacze jednotarczowe. Zapewniają symetryczne rozsiewanie nawozu, a cechy fizyczne nawozu wpływają tylko na uzyskiwaną szerokość roboczą. Tarcze wyposażone są w łopatki wysiewające zwykle o różnej długości. Te dłuższe wysiewają nawóz daleko na boki, a krótsze pokrywają środek pasa rozsiewu. Takie rozwiązanie pozwala uzyskać dużą szerokość roboczą przy dobrej równomierności rozprowadzenia nawozu. Nowoczesne rozsiewacze wyposażane są w wymienny komplet łopatek lub tarcz wysiewających, przez co zwiększa się zakres ich szerokości.

Produkowane są również rozsiewacze z innym niż grawitacyjny systemem dozowania nawozu na tarcze, np. nawóz dozowany jest na tarcze przez podajnik ślimakowy o regulowanej liczbie obrotów. W droższych wersjach rozsiewaczy „ustawiona” dawka nawozu utrzymywana jest automatycznie, gdyż na podstawie zmierzonej prędkości jazdy i zadanej normy wysiewu układ elektroniczny dobiera właściwą prędkość obrotową podajnika ślimakowego.

Dostępne obecnie na rynku rozsiewacze dwutarczowe są przystosowane do wykonania „próby kręconej” zarówno na postoju, jak i w czasie ruchu agregatu. Zapewnia to dokładne ustawienie dawki nawozu na hektar.

Ładowność zbiornika nawozowego rozsiewaczy zawieszanych waha się najczęściej w granicach 500−1200 kg, ale można ją zwiększyć nawet do 3000 kg przez montowanie jednej lub więcej nadstawek. W tym przypadku użytkownik musi pamiętać jednak o doborze odpowiedniego ciągnika, aby nie nastąpiło odciążenie jego przednich kół i utrata stabilności agregatu. Rozsiewacze te przeznaczone są do powierzchniowego nawożenia przedsiewnego, jak i nawożenia pogłównego.

Różnica w cenie między maszynami jedno− i dwutarczowymi jest znaczna, ale trzeba pamiętać, że te pierwsze są mniej wydajne, nie są przystosowane do granicznego wysiewu nawozu i nie można wykonywać „próby kręconej” w celu precyzyjnego ustawienia dawki nawozu na hektar. Z kolei decydując się na zakup rozsiewacza dwutarczowego, co prawda jednorazowo ponosi się nieco wyższy wydatek, ale perspektywicznie jest to decyzja korzystna i ekonomicznie uzasadniona.

Co warto posiadać w nowym sprzęcie i na jakie elementy trzeba zwrócić uwagę kupując nowy rozsiewacz? Przede wszystkim zbiornik powinien być odpowiedniej wielkości, podzielony na dwie części i wyposażony w sito. Pod skrzynią rozsiewacza powinna być waga wmontowana w ramę. Warto zwrócić też uwagę na elektroniczne sterowniki dawki nawożenia oraz nabyć plandekę chroniącą nawóz przed zawilgoceniem.

Dr inż. Piotr Grudnik

Instytut Technologiczno−Przyrodniczy, Mazowiecki Ośrodek Badawczy w Kłudzienku